A może tak by rzucić to wszystko i wyjechać na Podkarpacie? W ubiegłym roku kolejnych kilkaset osób postanowiło wykonać taki ruch. - ziemiadebicka.pl

A może tak by rzucić to wszystko i wyjechać na Podkarpacie? W ubiegłym roku kolejnych kilkaset osób postanowiło wykonać taki ruch.


RUCH_grafika_1Czy słyszeliście już podobne zdanie od turysty? A może znacie kogoś, kto wcielił je w czyn? Najczęściej tego typu kluczowe decyzje są podejmowane na początku każdego roku – gdy nadchodzi czas planów i wyzwań na nowy rok. Ilu jest więc odważnych którzy zamierzają osiedlić się w naszym regionie? Podpowiedzią mogą być dane Głównego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że w gminie Dębica z roku na rok przybywa osób, które postanawiają na stałe zamieszkać i stać się częścią naszej społeczności.
Według danych GUS w gminie Dębica, przybyło ponad 320 nowo zameldowanych mieszkańców. W dodatku liczba ta rośnie z roku na rok. I nie ma się co dziwić. Dziś, dzięki nowoczesnym, internetowym rozwiązaniom zakupowym dostarczanym na przykład tzw. „Paczką w RUCHu” nie trzeba wybierać pomiędzy „naturą” a „nowoczesnością”. Można mieć wszystko. I to w naszej Dębicy.
Kim są osoby, które „rzucają” przysłowiową warszawską czy krakowską korporację i decydują się stać się częścią naszej społeczności?

Żyć w zgodzie z naturą
To jedna z głównych motywacji osób osiedlających się w Dębicy. I nikt z nas się temu nie dziwi. Wystarczy przejść się po naszych okolicznych wzniesieniach czy zawitać do lasu, aby zrozumieć, że nasz region jest jednym z nielicznych miejsc w Polsce gdzie możemy z dumą powiedzieć, że tak właśnie żyjemy. Do tego wniosku dochodzą osoby, które porzucają wielkomiejski zgiełk w poszukiwaniu natury i nieco wolniejszego, co wcale nie znaczy uboższego w atrakcje życia. Bo w dobie Internetu i nowoczesnych usług dostępnych także u nas, nie trzeba żyć w centrum dużego miasta, by czuć się obywatelem świata.

Globalna wioska
Dostęp do Internetu czyni z całego świata globalną wioskę. Co chwilę możemy usłyszeć o osobie (a czasami nowym sąsiedzie), który, mieszkając w naszej gminie, pracuje dla firm z całego świata. Taki sposób na życie wybiera wiele osób przyjeżdzających do Dębicy na stałe. Dzięki nowym technologiom i usługom nie muszą oni rezygnować ze swoich przyzwyczajeń w postaci dostępu do informacji czy szybkiego komunikowania się z innymi krajami. To, co jeszcze jakiś czas temu było dla nas nowe, dziś bez trudu jest na wyciagnięcie ręki. Sami często korzystamy z zakupów przez Internet, które są proste i szybkie oraz bezpieczne. Dziś po paczkę z takim zamówieniem nie musimy jechać „kilkanaście kilometrów”, ale możemy odebrać ją nieopodal w punkcie odbioru „Paczki w RUCHu”, przy ul. Ks. Nosala 2, Krakowskiej 73A czy przy ul. Tuwima. Taka „Paczka w RUCHu” to ciekawa alternatywa na dostarczenie przesyłki. A ile przyjemniej jest spotkać znajomą twarz w punkcie z prasą, która chętnie zajmie się naszą przesyłką. To właśnie dostępność nowoczesnych usług powoduje, że tworzymy tę globalną wioskę i dzięki takim ułatwieniom to do nas dziś ściągają ludzie z wielkich miast, a nie na odwrót.
Nasza ojczyzna
Nasz region posiada wiele elementów, które są atrakcyjne dla nowych mieszkańców i pozwalają im poczuć siłę oraz zwyczaje podkarpackich gmin. Oprócz tak oczywistych i widocznych „gołym okiem”, jak piękna przyroda i tradycje kulturalne czy też kulinarne – coraz częściej kolejnym ważnym czynnikiem, który zachęca gości do przeprowadzki jest nasza otwartość i coraz większa chęć na korzystanie z rozwiązań ułatwiających codzienne życie. Bo kiedy na początku roku kolejni wielkomiejscy marzyciele wyznaczają sobie plany i cele i zastanawiają się nad życiem – kładą na szali nie tylko te elementy, które w ich mienianiu mogą zyskać, ale też stracić przy okazji wyprowadzki ze swoich aglomeracji. Z każdym rokiem jednak, nasza gmina Dębica udowadnia, że te drugie topnieją i stają się ułudą. Bo dziś już nie trzeba iść na kompromisy. I jeśli tylko ktoś chce być stale blisko światowego biznesu, blisko modnych zakupów, chce być stale w ruchu, a jednocześnie mieć za oknem widok wart przysłowiowe milion dolarów… to może. Właśnie u nas.