Spotkanie z dzikim zwierzęciem w jego naturalnym środowisku zawsze niesie ze sobą ryzyko. Wiosną, gdy niedźwiedzie budzą się z zimowego snu i opiekują się potomstwem, zagrożenie to staje się szczególnie realne. Przekonał się o tym mężczyzna, który w bieszczadzkim lesie natknął się na niedźwiedzicę z dwoma młodymi. Choć zdołał się uratować, odniósł poważne obrażenia.

Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe opisało całe zdarzenie w mediach społecznościowych, podkreślając, że podobne przypadki stanowią specyfikę ich pracy.
„W dniu dzisiejszym Zespół R0192 stacjonujący w Tarnawie Górnej został zadysponowany do mężczyzny zaatakowanego w lesie przez matkę dwóch małych niedźwiadków. Mężczyźnie na szczęście udało się uwolnić z tej groźnej opresji. Jednak dotkliwie pogryziony wymagał pilnego przetransportowania do SOR w Sanoku. My jak co roku kolejny raz apelujemy o rozwagę odwiedzających bieszczadzkie lasy. Niedźwiedzie o tej porze roku są głodne, rozdrażnione i bardzo niebezpieczne kiedy strzegą swojego potomstwa i terytorium” – ostrzegają Ratownicy z Bieszczadzkiego Pogotowia Rartunkowego.
