To miała być szybka kąpiel „dla ochłody”. Skończyło się pełną filmową akcją ratunkową, mandatem i… spektakularną wpadką modową. Patrol wodny uratował 39-letnią kobietę, która postanowiła wejść do wody w długiej, czerwonej sukni wieczorowej.
Początkowo wszystko wyglądało jak spontaniczny pokaz mody: elegancka kreacja, odwaga i pewność siebie. Problem w tym, że czerwona suknia, choć świetnie prezentuje się na parkiecie, kompletnie nie sprawdza się w roli kostiumu kąpielowego. Gdy ciężki materiał nasiąkł wodą, kobieta zaczęła tracić siły. W pewnym momencie znalazła się kilkaset metrów od brzegu, krztusząc się i wołając o pomoc – całkowicie wyczerpana i zdezorientowana.

Mundurowi, niczym bohaterowie z serialu Baywatch, błyskawicznie zareagowali. Wyciągnęli pływającą w czerwonej kreacji kobietę na pokład łodzi patrolowej. Okazało się również, że była pod wpływem alkoholu, co – jak łatwo się domyślić – nie zwiększyło jej wodnej sprawności.
Po udanej akcji ratunkowej policjanci nie kryli zdumienia stylizacją poszkodowanej. Zamiast zachwytów nad odwagą modową, padł mandat i apel o zdrowy rozsądek.
– „Brawura plus alkohol to bardzo niebezpieczne połączenie, szczególnie nad wodą. Apelujemy, by myślenie nie opuszczało głowy razem z butami na plaży” – skomentował podinspektor Kamil Gołębiowski.
Policja przypomina, że nawet najpiękniejsza suknia nie zastąpi kostiumu kąpielowego, a woda nie wybacza braku rozwagi. Zanim więc zdecydujesz się na „kąpiel w stylu Oscarów”, upewnij się, że jedynym mokrym zaskoczeniem będzie piasek w butach – a nie mandat od patrolu!























