Niektóre słowa mają w sobie coś wyjątkowego – od razu wpadają w ucho i zostają w pamięci. Tak właśnie jest z określeniem „Zalew Rędziński”, które pojawiło się dziś w komentarzu pod zdjęciem, które zamieściliśmy na naszym profilu FB.
W praktyce chodzi o popularną żwirownię obok Wisłoką, koło Dębicy, które długie lata przyciągała okolicznych mieszkańców. Dla jednych było to miejsce rekreacji, dla innych punkt spotkań, a dla kolejnych – ciekawostka przyrodnicza. Dziś zamieściliśmy zdjęcie z tej okolicy na naszym profilu FB z pytaniem co ono przedstawia. Padały różne odpowiedzi. Jednak dopiero nazwa „Zalew Rędziński” nadała temu miejscu nowy, swojski charakter.
I trzeba przyznać – brzmi to naprawdę dobrze! To nie tylko geograficzne określenie, ale też hasło, które niesie ze sobą pozytywne emocje: lato, odpoczynek nad wodą, lokalny klimat i trochę przygody.
Dziś to właśnie to pojęcie okazało się, naszym zdaniem, jednym z najciekawszych i najbardziej trafionych. Zyskało nieformalny status „najlepszego nowego słowa”, które jednocześnie bawi i budzi dumę z lokalnych miejsc.
Gratulacje! „Zalew Rędziński” to przykład, jak jedno określenie potrafi sprawić, że na zwykłą żwirownię spojrzymy w zupełnie inny sposób – z nutą sympatii, uśmiechu i regionalnej tożsamości.
Szacunek dla Autora!
Redakcja Ziemi Dębickiej
PS. Przez RODO nie możemy podać nazwiska Autora w tym artykule.























