Jedna część powiatu tonęła w wodzie, druga cieszyła się suchą pogodą. Ale natura nie odpuszcza! Strażacy z powiatu dębickiego gasili pożar ścierniska i walczyli z burzowym chaosem, który szczególnie dał się we znaki Pilznu i Czarnej.

Wczorajsze popołudnie 5 września 2025 roku pokazało, jak kapryśna potrafi być pogoda w powiecie dębickim. Podczas gdy w gminie Czarna oraz w Pilźnie – zarówno w samym mieście, jak i w jego okolicach – niebo otworzyło się i spadły intensywne deszcze, część gminy Dębica oraz samo miasto Dębica niemal nie odczuły żadnych opadów. Efekt? Strażacy mieli pełne ręce roboty, ale natura w każdej części powiatu zostawiła inne „niespodzianki”.

Pożar ścierniska i inne interwencje
Na listę akcji ratowniczych trafiły dwa pożary. Najgroźniejszy z nich to pożar ścierniska w Jaźwinach, gdzie płomienie zagroziły pobliskim polom i gospodarstwom. Drugi pożar miał miejsce w Grabinach – tam strażacy gasili płonący śmietnik.
Jednak to nie wszystko. Na drogach powiatu doszło do kilku niebezpiecznych zdarzeń – w Żyrakowie motocyklista został ranny w wypadku, a w Brzeźnicy służby musiały usuwać skutki kolizji dwóch samochodów osobowych.

Burza, która podzieliła powiat
W wielu miejscach strażacy interweniowali aż 12 razy, usuwając skutki burzy. Najczęściej były to powalone drzewa blokujące drogi i stwarzające poważne zagrożenie dla kierowców. Co ciekawe, te interwencje dotyczyły głównie gmin, gdzie deszcz nie żałował swojej siły – w Pilźnie i Czarnej. Tymczasem Dębica, choć leży zaledwie kilka kilometrów dalej, prawie w ogóle nie odczuła żywiołu.

Sensacyjne podsumowanie dnia
Piątkowe popołudnie pokazało wyraźny kontrast – w jednej części powiatu walka z żywiołem i zalanymi drogami, w innej – spokój, który przerwał nagle tylko pożar ścierniska. Strażacy z PSP i OSP znowu udowodnili, że niezależnie od tego, czy natura raczy deszczem czy ogniem – są zawsze gotowi ruszyć do akcji.






















