Straż Graniczna poinformowała o przymusowym doprowadzeniu 15 obywateli Ukrainy do granicy państwowej i przekazaniu ich stronie ukraińskiej. Jak podkreślają funkcjonariusze, osoby te stanowiły poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego na terytorium Polski.

Decyzje o zobowiązaniu cudzoziemców do powrotu zapadły na podstawie art. 302 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach. Przepis ten umożliwia wydalenie osób, których obecność w kraju jest sprzeczna z interesem Rzeczypospolitej Polskiej, z uwagi na względy obronności, bezpieczeństwa państwa lub ochrony porządku publicznego.

Kryminalna przeszłość deportowanych
Deportowani obywatele Ukrainy byli wielokrotnie karani. Wśród przestępstw i wykroczeń, jakie mają na swoim koncie, znalazły się m.in.:
- kradzieże i rozboje,
- posiadanie narkotyków i substancji psychotropowych,
- fałszerstwa,
- prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości,
- organizowanie nielegalnego przekraczania granicy.
W jednym przypadku cudzoziemiec figurował w wykazie osób, których pobyt w Polsce uznano za niepożądany.
Groźby podpaleń i zakaz wjazdu do Schengen
Szczególną uwagę zwróciła sprawa 29-letniego obywatela Ukrainy zatrzymanego przez Komendę Stołeczną Policji. Mężczyzna w nagraniach publikowanych w internecie groził podpaleniami, jeśli w Polsce zabraknie świadczenia 800+.
Został on przymusowo przekazany na Ukrainę i otrzymał 10-letni zakaz wjazdu zarówno do Polski, jak i całej strefy Schengen.
Zakaz wjazdu dla pozostałych
Dane wszystkich deportowanych zostały wpisane do wykazu osób niepożądanych na terytorium RP. Wobec nich orzeczono również zakaz ponownego wjazdu do Polski na okres od 5 do 10 lat.

Źródło: Straż Graniczna























