Dwie osoby zginęły w katastrofie helikoptera, do której doszło dziś po południu w lesie w Malawie koło Rzeszowa – informują reporterzy „Nowin”. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o 15:50, a na miejscu pracują strażacy, zespoły medyczne oraz policja.

Oficer dyżurny podkarpackiej PSP, kpt. Artur Barański, potwierdził zdarzenie, podkreślając, że okoliczności wypadku są wciąż wyjaśniane. Śmigłowiec spadł w rejonie wieży św. Magdaleny, gdzie panowała gęsta mgła i bardzo słaba widoczność, co znacząco utrudnia akcję. Droga z Malawy w kierunku Cierpisza została całkowicie zamknięta, a policja kieruje ruch objazdami.

Na miejscu pojawiły się liczne radiowozy, karetki i pojazdy służb, które zabezpieczają teren. Reporterzy „Nowin” przekazują, że pod miejsce katastrofy przybywa wielu gapiów, co utrudnia działania ratunkowe. Trwają czynności służb mające na celu ustalenie przyczyn tragedii. Służby apelują o omijanie rejonu zdarzenia i zachowanie ostrożności.
Źródło: Nowiny24, KW PSP Rzeszów, Policja.pl

AKTUALIZACJA 20.57
Około godziny 15:50 do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Rzeszowie wpłynęła informacja o wypadku śmigłowca typu Robinson R44 niedaleko Rzeszowa.
W wypadku zginęły 2 osoby.
Na miejsce zdarzenia zadysponowano 15 zastępów straży pożarnych powiatu rzeszowskiego oraz Specjalistyczną Grupę Dronową z KP PSP w Przeworsku.
Działania strażaków polegały na:
ugaszeniu pożaru wraku śmigłowca,
zabezpieczeniu miejsca zdarzenia,
przeszukaniu terenu w celu wykluczenia obecności dodatkowych osób, które mogły znajdować się na pokładzie.
O zdarzeniu poinformowana została Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, której przedstawiciele wyjaśnią przyczyny katastrofy : – informuje Komenda Wojewódzka PSP w Rzeszowie.
























