Ks. Józef Dobosz to postać, którą zna większość mieszkańców Dębicy. Proboszcz, kapelan Solidarności i budowniczy kościoła Miłosierdzia Bożego, dziś na emeryturze nadal mieszka na plebanii i codziennie służy ludziom swoją obecnością i radą. Jego życie i działalność stały się inspiracją dla wielu, a tytuł jego książki – W Służbie Bogu i Ludziom – doskonale oddaje jego misję.

Lata 80. były czasem niepewności i ograniczeń. W takich warunkach ks. Dobosz podjął się budowy nowego kościoła w Dębicy. Materiały budowlane były trudno dostępne, a sytuacja polityczna napięta, ale determinacja duchownego i wsparcie lokalnej społeczności doprowadziły do powstania parafii Miłosierdzia Bożego.
„Pamiętam, jak przywoziliśmy cegły i węgiel, a ksiądz Dobosz koordynował wszystko z takim spokojem i wiarą. Czuło się, że jesteśmy razem, że nie jesteśmy sami” – wspomina pani Maria, parafianka.
Kościół szybko stał się symbolem jedności mieszkańców i miejscem, w którym można było znaleźć pociechę, nawet w najtrudniejszych czasach.
Stan wojenny był okresem strachu, represji i codziennych ograniczeń. Ks. Dobosz pełnił wtedy funkcję kapelana Solidarności, wspierając duchowo działaczy opozycji i mieszkańców miasta. Organizował spotkania modlitewne, dawał nadzieję i wsparcie tym, którzy ryzykowali wszystko, by walczyć o wolność. Trudno zliczyć ile razy trafiał na posterunek Milicji Obywatelskiej, gdzie otwarcie straszono go konsekwencjami jakie mogą go spotkać jeśli nie zaprzestanie swojej działalności. Gróźb można było się obawiać – mniej więcej w tym czasie został zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko.

„Kiedy wiele osób bało się wychodzić na ulicę, ksiądz Dobosz był naszym duchowym przewodnikiem. Dawał nadzieję, słuchał, podnosił na duchu. Bez niego nie przetrwalibyśmy tych dni” – mówi pan Jan, były działacz Solidarności.
„Nigdy nie zapomnimy, jak w stanie wojennym ksiądz Dobosz potrafił przyjść do każdego, kto potrzebował pomocy. Był obecny w naszej radości i w naszych smutkach” – wspomina pan Stanisław, mieszkaniec Dębicy.
Jego odwaga i wsparcie były dowodem, że duchowny może być przewodnikiem nie tylko w sprawach wiary, ale także w trudnych chwilach społecznych i politycznych.
Choć ks. Dobosz przeszedł na emeryturę, jego codzienna obecność na plebanii i gotowość do niesienia pomocy sprawiają, że wciąż jest dla parafian duchowym przewodnikiem.

„Ksiądz Dobosz to człowiek, który nigdy nie przestaje służyć. Nawet teraz, na emeryturze, zawsze znajdzie czas, by porozmawiać, doradzić czy po prostu wysłuchać” – podkreśla pani Sylwia Murdza Chrobak.
Książka W Służbie Bogu i Ludziom to nie tylko osobista historia ks. Dobosza, ale także świadectwo czasów Solidarności i stanu wojennego. To opowieść o odwadze, wierze i jedności, które pozwalały przetrwać trudne chwile.

„Książka księdza Dobosza przypomina nam, że prawdziwa służba ludziom wymaga odwagi i otwartego serca. I że nawet w trudnych czasach można czynić dobro” – dodaje pani Sylwia Murdza Chrobak.
Ks. Józef Dobosz pozostaje symbolem oddania, które łączy wiarę z praktycznym wsparciem dla ludzi. Jego życie pokazuje, że prawdziwa służba nie zna granic, a odwaga i wrażliwość mogą zmieniać społeczność na lepsze.






















