Pierwszy dzień Bożego Narodzenia na terenie powiatu dębickiego upłynął pod znakiem niepokojących interwencji strażaków. Choć święta kojarzą się z ciszą i spokojem, tego dnia służby ratownicze miały ręce pełne pracy. Największą uwagę przykuwają dwa niemal identyczne zdarzenia, do których doszło w różnych miejscowościach.
W Nagoszynie oraz w Brzeźnicy strażacy gasili pożary balotów słomy. Dwa oddzielne zdarzenia, ten sam rodzaj ognia i ten sam dzień – to wystarczyło, by wśród mieszkańców pojawiły się pytania. Przypadek czy coś więcej? Świąteczna noc, ograniczony ruch i ogień, który pojawił się tam, gdzie zwykle panuje spokój.

Strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej szybko opanowali sytuację, zapobiegając rozprzestrzenieniu się ognia.
Tego dnia służby interweniowały także w innych, mniej tajemniczych sytuacjach. W Grabinach doszło do zalania parteru budynku, w Dębicy odnotowano kolizję samochodu osobowego oraz usuwano plamę substancji ropopochodnej z jezdni. Co istotne – nie odnotowano ani jednego fałszywego alarmu, co potwierdza, że każde wezwanie było uzasadnione.
Świąteczny bilans zamyka się więc w kilku interwencjach, ale to właśnie dwa pożary w Nagoszynie i Brzeźnicy budzą największe zainteresowanie. Czy był to zwykły zbieg okoliczności, czy też ktoś postanowił zakłócić świąteczny spokój? Odpowiedzi na te pytania być może przyniosą kolejne dni.
Informację przekazał Dyżurny Operacyjny Powiatu mł. kpt. Dawid Mądro






















