Na początek — czym jest Superminds i co czyni ją wyjątkową?
– Superminds to szkoła, której celem jest nie tylko nauka matematyki czy języków — to kompleksowy rozwój umysłu dziecka w myśl japońskiej – na razie bezkonkurencyjnej edukacji. Łączymy arytmetykę mentalną, matematykę, elementy nauk ścisłych, język angielski, a także rozwój kreatywności i kompetencji społecznych. Dzięki temu dzieci uczą się szybciej, skuteczniej i z radością.
– Dlaczego właśnie arytmetyka mentalna i metody inspirowane Japonią?
– Ponieważ arytmetyka mentalna — metoda znana i ceniona w Azji — uczy dziecko szybkiego, skutecznego myślenia, logicznego podejścia i koncentracji. To coś więcej niż szkolna matematyka: uczy umysł pracować sprawnie, zwinnie i elastycznie. Chcemy dać dzieciom przewagę, którą docenią w dorosłym życiu.
– Wiele firm oferuje dodatkowe zajęcia — co odróżnia Superminds od zwykłych kursów matematyki czy języka?
– Nasz program jest holistyczny: na jednej lekcji dziecko może jednocześnie ćwiczyć liczenie w pamięci, rozwijać myślenie przestrzenne (np. przez zabawy i układanki, klocki LEGO), uczyć się po angielsku, a także poznawać podstawy nauk ścisłych i przeprowadzać ciekawe eksperymenty. To integracja — nie rozdzielone przedmioty jak w zwykłej szkole. Poza tym pracujemy w małych grupach, z doświadczonymi trenerami, którzy potrafią dostosować tempo do dziecka.
– A co z efektami? Czy są realne?
– Tak. Nasze dzieci potrafią liczyć w pamięci trudne działania nie tylko szybciej niż większość rówieśników, ale często szybciej niż kalkulator. Zdarza się, że po kursie rocznym dziecko dodaje, odejmuje, mnoży — nawet bardzo duże liczby — w pamięci. Do tego poziom języka angielskiego rośnie — dzieci poznają kilkaset słów i zwrotów, a nauki ścisłe stają się fascynujące, nie straszne. Widzimy też większą pewność siebie, lepszą koncentrację w szkole, lepsze wyniki — a rodzice często o tym mówią.
– Czy Superminds to tylko dla dzieci, które są już „zdolne”, czy dla każdego?
– Absolutnie dla każdego. Nasze metody są tak skonstruowane, że nawet jeśli dziecko ma trudności z matematyką czy nauką, to dzięki zabawie, stopniowemu podejściu i odpowiedniemu treningowi robi postępy. Ważna jest chęć — i to często wystarczy. Widzimy, że nawet dzieci, które wcześniej „nie lubiły matmy”, zaczynają ją kochać.
– A co z młodzieżą — czy są kursy dla starszych?
– Tak — proponujemy kursy biznesowe / przedsiębiorczości dla nastolatków. Uczymy, jak myśleć jak przedsiębiorca, jak planować, zarządzać finansami, jak przekształcić pomysł w realny biznes. To coś, czego często brakuje w tradycyjnej szkole. To cenna umiejętność na przyszłość.
– A rodzic, który rozważa zapisanie dziecka — jakie najczęstsze wątpliwości słyszy Pani od nich?
– Najczęściej: „Czy to nie za dużo — tyle różnych rzeczy na jednej lekcji?”, „Czy moje dziecko podoła?”, „Czy to rzeczywiście działa?”, „Czy warto zapłacić?”. Staram się wtedy powiedzieć — przyjdź na lekcję próbną. Nie obiecujemy cudów z dnia na dzień, ale przy regularności i otwartości dziecka mamy realne wyniki. Zależy nam na tym, by dziecko czuło się bezpiecznie, by rozwijało się we własnym tempie.
– Czy możliwa jest lekcja próbna lub oglądanie, jak wyglądają zajęcia?
– Oczywiście. Zawsze zachęcamy do bezpłatnej lekcji próbnej — to szansa, by rodzic i dziecko zobaczyli na własne oczy, jak wygląda nauka, jak reaguje dziecko, czy to mu odpowiada. Wtedy łatwiej podjąć decyzję.
– Co by Pani powiedziała rodzicowi, który chce dla swojego dziecka „jak najlepiej” — czy Superminds może być tą drogą?
– Jeśli chcesz dać dziecku więcej niż tylko szkolne standardy; jeśli cenisz kreatywność, samodzielne myślenie, szersze kompetencje — wtedy tak. Superminds to szansa, by dziecko rozwinęło swój potencjał, nauczyło się myśleć, a nie tylko zapamiętywać. To inwestycja w jego przyszłość.
Materiał Partnera























