Dębica. Trudno znaleźć słowa, by opisać to, co wydarzyło się przy ulicy Leśnej. Jedna z najpiękniejszych, zabytkowych kapliczek została profanowana i okradziona. W zimową noc nieznani sprawcy zerwali i ukradli miedziane poszycie dachu, pozostawiając obiekt częściowo zniszczony.

„Straszne – brak słów ! Piękna kapliczka przy ul. Leśnej – częściowo zniszczona. Nasi przodkowie ją zbudowali. Dzięki staraniom społeczników ,m.in Pana A. Hochołowskiego została przebudowana. Aż tu w zimową noc wandale dla zysku ukradli wykonane z blachy miedzianej poszycie dachu. Jakim trzeba być człowiekiem, aby okradać kapliczki? Mamy nadzieję, że policja odnajdzie sprawców” – napisała na swoim profilu na FB Renata Barszcz.
Złodzieje działali wyłącznie dla zysku. Miedziana blacha, choć cenna jako surowiec, została zerwana kosztem świętego miejsca, które dla wielu osób jest przestrzenią modlitwy, zadumy i pamięci o minionych pokoleniach.
Sprawa budzi ogromne emocje wśród dębiczan. Mieszkańcy mają nadzieję, że policja szybko ustali i zatrzyma sprawców, a winni poniosą konsekwencje. Coraz częściej pojawiają się też głosy o konieczności lepszego zabezpieczenia podobnych obiektów sakralnych, które – niestety – coraz częściej stają się celem złodziei metali kolorowych.
Kapliczka przy ul. Leśnej to nie tylko element krajobrazu. To świadectwo historii, wiary i wspólnej troski o lokalne dziedzictwo. Dzisiejsze zniszczenia są ciosem nie tylko w mur i dach, ale przede wszystkim w wartości, które przez lata jednoczyły mieszkańców tej części Dębicy.
Fot. Renata Barszcz























