Mieszkańcy Dębicy kolejny raz zmagają się z duszącym problemem. Analiza danych z systemu Airly oraz stacji monitoringu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska potwierdza: jakość powietrza w centrum miasta regularnie przekracza normy, osiągając poziomy zagrażające zdrowiu. Dzisiaj, tj. 3 lutego 2026 roku jest podobnie.

Czarny punkt na mapie: Raport z 3 lutego
Wieczór 3 lutego 2026 roku (godzina 19:00) przyniósł gwałtowne pogorszenie parametrów. Sytuację drastycznie pogarsza mroźna i niemal bezwietrzna pogoda. Brak ruchu powietrza sprawia, że zanieczyszczenia nie są rozpraszane, lecz „osiadają” blisko ziemi, tworząc gęstą czapę smogu zalegającą nad ulicami.
- Centrum (ul. Parkowa, Rynek): To tutaj sytuacja jest najtrudniejsza. Czujniki odnotowały stężenie pyłów PM2.5 na poziomie 142% normy.
- Dzielnice zachodnie: Zwarta zabudowa jednorodzinna przy ujemnej temperaturze i braku wiatru wygenerowała wysokie wskaźniki (ok. 130% normy).
- Północ i obrzeża: Stosunkowo najbezpieczniej jest na północnych osiedlach, choć i tam jakość powietrza określana jest jako co najwyżej umiarkowana.

Dlaczego smog nie znika?
Na krytyczną sytuację śródmieścia składa się kilka czynników. Głównym winowajcą pozostaje tzw. niska emisja, czyli spalanie paliw stałych w domowych kotłach Dębica.pl. W mroźne dni, takie jak dzisiejszy, intensywność ogrzewania rośnie, a bezwietrzna aura uniemożliwia naturalne wietrzenie miasta. Dodatkowo skumulowany ruch samochodowy w centrum podbija stężenie tlenków azotu Kunak Air.
Prognoza na najbliższe 24 godziny
Dane prognostyczne nie napawają optymizmem. Przewiduje się, że mroźny wyż utrzyma się nad Podkarpaciem przez najbliższą dobę, co przy braku opadów i silniejszego wiatru oznacza dalsze gromadzenie się pyłów PM10 i PM2.5. Najtrudniejsza sytuacja wystąpi prawdopodobnie jutro w godzinach porannych i wieczornych.






















