Niepokój w regionie po krwawym ataku drapieżników. W Jodłówce Tuchowskiej wilki zaatakowały stado danieli, a władze wydały oficjalne ostrzeżenia. Temat budzi emocje również w powiecie dębickim, gdzie obecność watah w lasach wokół Głobikowej czy Gumnisk nie jest rzadkością. Jak zabezpieczyć gospodarstwo i czy mamy się czego bać?

Do groźnego zdarzenia doszło w gminie Tuchów, tuż za miedzą powiatu dębickiego. Ofiarą drapieżników padły daniele w gospodarstwie w Jodłówce Tuchowskiej. Sytuacja jest na tyle poważna, że burmistrz Magdalena Marszałek zaapelowała do mieszkańców o pilne zabezpieczenie inwentarza.
Burmistrz Tuchowa: „Zamykajcie zwierzęta na noc”
Wypowiedź burmistrz cytowana przez Radio Kraków nie pozostawia złudzeń – wilki operują blisko ludzkich osiedli.
– Bardzo prosimy mieszkańców całej gminy, a w szczególności terenów w paśmie Brzanki i blisko obszarów leśnych, do zachowania ostrożności. Warto zabezpieczyć zwierzęta gospodarskie, wprowadzić je na noc do zamkniętych budynków typu stajnie, obory. Należy zamykać bramy i furtki na noc – mówi Magdalena Marszałek dla Radia Kraków.
Szczególne ostrzeżenie dotyczy turystów i spacerowiczów odwiedzających wieżę widokową w Jodłówce Tuchowskiej oraz szlaki w Paśmie Brzanki – miejscu popularnym również wśród mieszkańców Dębicy.
Obecność wilków w rejonie Dębicy
Problem nie dotyczy tylko Małopolski. Jak wynika z danych przyrodniczych, wilki w rejonie Dębicy bytują od lat. Ich obecność regularnie potwierdzają fotopułapki Nadleśnictwa Dębica oraz relacje mieszkańców miejscowości położonych u podnóża Pogórza.
Watahy widywane były w lasach w okolicach Głobikowej, Gumnisk, Latoszyna oraz Podgrodzia. Choć wilk z natury unika człowieka, coraz częściej dochodzi do konfliktów na linii dzika przyroda – rolnictwo. W ubiegłym roku podobne ataki notowano w sąsiednich gminach: Ryglice oraz Rzepiennik Strzyżewski.
RDOŚ: Wilk to gatunek płochliwy, ale zachowaj dystans
Eksperci z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie uspokajają, że wilki rzadko wykazują agresję wobec ludzi, o ile nie są chore lub dokarmiane.
– Wilki to gatunek płochliwy. Będąc w lesie, nawet nie wiemy, że wilk nas obserwuje, on się chowa, jest czujny. Jeżeli pojawi się blisko domostw, nie zbliżajmy się do niego, wycofajmy się – wyjaśniała Ada Słodkowska-Łabuzek z RDOŚ na antenie Radia Kraków.
Mimo ochrony gatunkowej, rolnicy mają prawo ubiegać się o odszkodowania za straty wyrządzone przez wilki. Każdy przypadek zbliżenia się drapieżników do zabudowań należy zgłaszać pod numer alarmowy 112 lub do właściwego urzędu gminy.
Źródło: Radio Kraków, Gmina Tuchów
Fot. Ilustracyjne PIXABAY























