Minione dni (28–30 marca) były wymagające dla strażaków z powiatu dębickiego. Choć początek weekendu był stosunkowo spokojny, z każdą kolejną dobą przybywało interwencji, a kulminacją był pożar mieszkania w Dębicy.
Sobota (28 marca)
Strażacy interweniowali trzykrotnie:

- w Lipinach usuwano pochylone drzewa nad placem przykościelnym,
- na MOP-ie Jaźwiny przy autostradzie A4 zabezpieczano teren po znalezieniu porzuconej walizki – działania prowadzono wspólnie z policją,
- w Bukowej na drodze krajowej nr 73 neutralizowano plamę substancji ropopochodnej.
Dodatkowo odnotowano jeden alarm fałszywy w Dębicy przy ul. 1 Maja (sygnał z instalacji SSP).
Niedziela (29 marca)
W niedzielę doszło do czterech zdarzeń:

- w Pilźnie zderzyły się dwa samochody – dwie osoby zostały ranne,
- w Pustkowie-Osiedlu strażacy uwolnili kota z komory silnika,
- w Dębicy przy ul. Robotniczej otwarto mieszkanie,
- w Machowej usunięto drzewo zalegające nad drogą.
Tego dnia nie było alarmów fałszywych.
Poniedziałek (30 marca)
Poniedziałek przyniósł najpoważniejsze zdarzenie:
- w Dębicy przy ul. Krakowskiej doszło do pożaru mieszkania w budynku wielorodzinnym.
Ponadto strażacy interweniowali przy dwóch miejscowych zagrożeniach:
- w Jodłowej usuwano plamę oleju z jezdni,
- w Pustyni pomogli psu, który zawisł na ogrodzeniu.
Odnotowano również jeden alarm fałszywy – w Chotowej (zgłoszenie e-call o wypadku okazało się niepotwierdzone). Trzy dni, kilkanaście zdarzeń i rosnąca liczba interwencji pokazują, że dla strażaków był to naprawdę intensywny i wymagający czas.























