Dramat w bloku w Świdniku! Woda lała się z sufitu jak z kranu, a przerażona mieszkanka była przekonana, że u sąsiada doszło do tragedii. Na miejsce ruszyły służby – policja, strażacy i pracownicy spółdzielni. Sytuacja wyglądała poważnie, a napięcie rosło z minuty na minutę!
Wszystko zaczęło się wieczorem, gdy kobieta zauważyła, że z mieszkania nad nią cieknie woda. – sąsiad zwykle o tej porze jest w domu – relacjonowała zaniepokojona. Podejrzenia były najgorsze, dlatego natychmiast wezwano pomoc.
Na miejscu trwała walka z czasem. Woda zalewała kolejne pomieszczenia, a służby szykowały się już do siłowego wejścia do mieszkania. W ostatniej chwili udało się jednak ustalić dane lokatorów, a zagadka zaczęła się wyjaśniać…
Szokujący finał? Za całym zamieszaniem stały… koty! Pod nieobecność właścicieli futrzaki urządziły sobie „eksplorację” kuchni i – jak się okazało – odkręciły kurek w kranie. Woda poleciała pełnym strumieniem, przelewając się ze zlewu i zalewając mieszkanie, a potem sąsiadów poniżej.
– „Jeden z kotów podczas nieobecności właścicieli ‘odkręcił’ kurek w kranie w kuchni i woda lejąca się maksymalnym strumieniem zaczęła wylewać się ze zlewozmywaka i zalewać mieszkanie oraz sąsiadów” – przekazała aspirant sztabowy Elwira Domaradzka.
Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale straty mogą być spore. Ta historia to ostrzeżenie dla wszystkich właścicieli zwierząt – chwila nieuwagi i… dom zamienia się w basen!
UWAGA! Twoje zwierzę też może „odkręcić” problem!
Źródło: Policja.pl























