Search
Close this search box.
Previous slide
Next slide

DRAMAT NĘDZARZA Z DĘBICY. Podciął sobie gardło, bo nie miał za co żyć.

To jedna z tych historii z przedwojennej Dębicy, która nawet dziś ściska za gardło. Na pożółkłych łamach dawnego „Zwierciadła znad Wisłoki” zachował się wstrząsający opis tragedii bezrobotnego mieszkańca miasta – człowieka, którego bieda i obojętność doprowadziły do desperackiego kroku.

W krótkiej notatce zatytułowanej „Jak się ceni życie nędzarza?” opisano dramat mężczyzny o nazwisku Godek. Był bezrobotnym z Dębicy. Jak pisała gazeta, targnął się na własne życie, podcinając sobie gardło. Rannego przewożono od szpitala do szpitala – z Dębicy do Tarnowa, później z powrotem, a następnie do Krakowa. W wyniku braku pomocy człowiek ten ostatecznie zmarł, bo nikt nie chciał mu udzielić pomocy.

Autor tekstu nie krył oburzenia. Pisał o „lekceważeniu życia człowieka”, który jako biedny i bezrobotny nie miał „kieszeni wypchanej złotówkami”. W artykule pobrzmiewa gniew wobec rzeczywistości, w której – jak zauważono – więcej troski okazuje się zwierzętom niż ludziom żyjącym w skrajnej nędzy.

„Symboliczny znak czasu – bydle ma większą wartość niż nędzarz” – czytamy w jednym z najmocniejszych fragmentów przedwojennej publikacji.

Dębica biedy i rozpaczy

Trzeba pamiętać, że były to ciężkie lata międzywojenne. Bezrobocie, głód i bieda były codziennością wielu rodzin. W małych miastach takich jak Dębica ludzie często żyli na granicy przetrwania. Brak pracy oznaczał nie tylko pusty talerz, ale też utratę godności i nadziei.
Takie dramaty nie trafiały zwykle na pierwsze strony gazet. Tym bardziej porusza fakt, że redakcja „Zwierciadła znad Wisłoki” postanowiła opisać historię Godka w tak emocjonalny sposób. To nie była tylko kronika policyjna. To był krzyk przeciwko obojętności.

„Frontem do szarego człowieka!”

Na tej samej stronie gazety znalazło się również gorzkie zdanie:
„Frontem do szarego człowieka! Żadny front!”
Dziś, niemal sto lat później, te słowa nadal brzmią boleśnie aktualnie. Historia bezrobotnego z Dębicy przypomina, że za statystykami kryją się prawdziwi ludzie – samotni, zrozpaczeni i często pozostawieni sami sobie.
Pożółkła kartka dawnej gazety stała się świadectwem tragedii człowieka, którego świat najwyraźniej przestał dostrzegać.

Podziel się z innymi

Shares
Previous slide
Next slide

Więcej informacji...

My i nasi partnerzy uzyskujemy dostęp i przechowujemy informacje na urządzeniu oraz przetwarzamy dane osobowe, takie jak unikalne identyfikatory i standardowe informacje wysyłane przez urządzenie czy dane przeglądania w celu wyboru oraz tworzenia profilu spersonalizowanych treści i reklam, pomiaru wydajności treści i reklam, a także rozwijania i ulepszania produktów. Za zgodą użytkownika my i nasi partnerzy możemy korzystać z precyzyjnych danych geolokalizacyjnych oraz identyfikację poprzez skanowanie urządzeń.

Kliknięcie w przycisk poniżej pozwala na wyrażenie zgody na przetwarzanie danych przez nas i naszych partnerów, zgodnie z opisem powyżej. Możesz również uzyskać dostęp do bardziej szczegółowych informacji i zmienić swoje preferencje zanim wyrazisz zgodę lub odmówisz jej wyrażenia. Niektóre rodzaje przetwarzania danych nie wymagają zgody użytkownika, ale masz prawo sprzeciwić się takiemu przetwarzaniu. Preferencje nie będą miały zastosowania do innych witryn posiadających zgodę globalną lub serwisową.