To była bardzo niespokojna doba dla strażaków z powiatu dębickiego. Ratownicy niemal bez przerwy wyjeżdżali do kolejnych zdarzeń drogowych i miejscowych zagrożeń. W ciągu jednego dnia doszło aż do siedmiu interwencji, z czego większość dotyczyła groźnych kolizji i wypadków samochodowych!
Najbardziej niebezpiecznie było na autostradzie A4 w rejonie Nowej Jastrząbki. Najpierw samochód osobowy uderzył tam w bariery energochłonne na 515 kilometrze autostrady w kierunku Krakowa. Chwilę później w tym samym miejscu doszło do kolejnego dramatycznego zdarzenia – osobówka uderzyła w pojazd obsługi autostrady oraz policyjny patrol!
Niebezpiecznie było również w Januszkowicach, gdzie samochód osobowy wypadł z drogi podczas rajdu. Do podobnego zdarzenia doszło także w Lipinach – tam kierowca stracił panowanie nad pojazdem i zakończył jazdę poza jezdnią.
Kolejna groźna sytuacja miała miejsce w Pilźnie. Samochód osobowy uderzył tam w przepust drogowy. Na szczęście strażacy szybko pojawili się na miejscu i zabezpieczyli teren.

Interweniowano także w Górze Motycznej, gdzie na jezdni pojawiła się niebezpieczna plama oleju. W Dębicy przy ulicy Raczyńskich strażacy pomagali zespołowi ratownictwa medycznego.
Nie zabrakło też dramatycznego zgłoszenia w Brzeźnicy. Służby zostały postawione w stan gotowości po informacji o próbie samobójczej na moście. Po dotarciu na miejsce okazało się jednak, że był to alarm fałszywy. Jak informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy, w ciągu całej doby strażacy nie odnotowali żadnych pożarów, ale liczba miejscowych zagrożeń pokazuje, że na drogach regionu było wyjątkowo niebezpiecznie.
Informacje przekazał Dyżurny Operacyjny Powiatu st. asp. Tomasz Wąsik.























