To była pracowita doba dla strażaków z powiatu dębickiego. Ratownicy z PSP i OSP od środy do czwartku interweniowali aż siedem razy. Były pożary, groźne zdarzenia drogowe i niebezpieczne drzewa. Najbardziej dramatycznie wyglądała sytuacja w Smarżowej, gdzie dachował ciągnik rolniczy.
Strażacy walczyli z pożarami traw i nieużytków. Ogień pojawił się w Kamienicy Górnej oraz w Straszęcinie. Wiosenne wypalanie i suche tereny wciąż są ogromnym zagrożeniem – wystarczy chwila, by płomienie wymknęły się spod kontroli.
Niebezpiecznie było także na autostradzie A4 w rejonie Żyrakowa. Z naczepy samochodu ciężarowego rozsypał się towar, który zablokował jezdnię. Kierowcy musieli mocno uważać, bo sytuacja mogła doprowadzić do poważnego karambolu.

Groźny incydent wydarzył się również w Kochanówce. Spadające drzewo runęło prosto na samochód osobowy. Na szczęście nie doszło do tragedii, ale auto zostało uszkodzone. W Zawadzie strażacy zabezpieczali naderwany konar wiszący nad chodnikiem. Gdyby spadł w godzinach większego ruchu, mogło dojść do dramatu.
Najwięcej emocji wywołało jednak dachowanie ciągnika rolniczego w Smarżowej. Maszyna przewróciła się podczas prac, a na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają odpowiednie służby.
Strażacy zostali także wezwani do alarmu w Dębicy przy ul. 1 Maja. Tym razem okazało się, że był to alarm fałszywy uruchomiony przez instalację wykrywania.
Bilans doby:
2 pożary
4 miejscowe zagrożenia
1 alarm fałszywy
Informację przekazał Dyżurny Operacyjny Powiatu mł. kpt. Dawid Mądro.
Fot. OSP KSRG Straszęcin























