To nie był zwykły dzień na drodze. W Zasowie policjanci z dębickiej drogówki zatrzymali dwóch kierowców, którzy kompletnie zignorowali przepisy — i zdrowy rozsądek.
Najpierw, około godziny 16, w ręce funkcjonariuszy wpadł 56-letni kierowca Forda. Na liczniku? 107 km/h w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje „pięćdziesiątka”. Efekt? 1500 zł mandatu, 13 punktów karnych i natychmiastowe pożegnanie z prawem jazdy.
Ale to nie koniec. Zaledwie kilkanaście minut później zatrzymano kolejnego „rajdowca”. 49-latek za kierownicą Volvo pędził przez Zasów jeszcze szybciej — 115 km/h. Policjanci nie mieli litości: 2000 zł mandatu, 14 punktów karnych i również utrata uprawnień.
Obaj kierowcy przez najbliższe 3 miesiące nie wsiądą za kółko.
Policja nie owija w bawełnę — taka jazda to proszenie się o tragedię. Wystarczy chwila, jeden błąd i może dojść do dramatu, którego nie da się cofnąć.
👉 Pamiętaj: droga to nie tor wyścigowy. Lepiej dojechać później niż nie dojechać wcale.
Źródło: KPP Dębica























