Niedzielny poranek zamienił się w koszmar dla mieszkańców Kruhela Wielkiego pod Przemyślem. W kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski przy ul. Leszczynowej wybuchł groźny pożar. Płomienie błyskawicznie objęły wnętrze świątyni, a nad okolicą unosiły się kłęby dymu widoczne z daleka.

Na miejsce natychmiast ruszyły zastępy straży pożarnej z całego regionu. W akcji brały udział jednostki PSP Przemyśl, JRG Dubiecko, OSP Krasiczyn oraz OSP Bolestraszyce. Teren zabezpieczała policja, a pogotowie energetyczne odłączyło zasilanie.

Choć strażacy szybko rozpoczęli walkę z ogniem, żywioł zdążył wyrządzić ogromne szkody. Ogień doszczętnie zniszczył wnętrze świątyni. Z kościoła wynoszono nadpalone elementy wyposażenia, a wokół unosił się duszący zapach spalenizny.

Najważniejsza informacja jest jednak taka, że nikt nie ucierpiał. W chwili wybuchu pożaru w środku nie było wiernych ani osób postronnych.
To miejsce ma ogromne znaczenie dla lokalnej społeczności. Kościół został wybudowany w 1914 roku i przez ponad sto lat był ważnym symbolem Kruhela Wielkiego. W pobliżu znajdują się również mogiły żołnierzy austro-węgierskich i rosyjskich z czasów I wojny światowej.

Mieszkańcy nie kryją poruszenia. Wielu z nich mówi wprost o ogromnej tragedii i stracie części lokalnej historii. Teraz wszyscy zadają sobie jedno pytanie — co było przyczyną pożaru?
Służby rozpoczęły już ustalanie okoliczności zdarzenia. Na razie nie wyklucza się żadnego scenariusza — od awarii instalacji elektrycznej po nieszczęśliwy wypadek.
Po dramatycznym pożarze pozostał dziś przede wszystkim widok zniszczonego wnętrza i ogromny smutek mieszkańców, którzy przez lata modlili się w tej świątyni.
Źródło: Przemyśl Nasze Miasto, OSP Krasiczyn























