Mieszkańcy Połomi w powiecie strzyżowskim przecierali oczy ze zdumienia. W sobotę na jednej z posesji miał pojawić się… niedźwiedź! Informacje o obecności drapieżnika potwierdziła policja. Od granic powiatu dębickiego to dla drapieżnika kilka dni marszu.

To kolejny alarmujący przypadek z ostatnich dni, kiedy niedźwiedzie coraz śmielej zbliżają się do domów i zabudowań na Podkarpaciu. Mieszkańcy regionu są coraz bardziej zaniepokojeni.
Jak przekazał młodszy aspirant Daniel Czapczyński, oficer prasowy strzyżowskiej policji, zgłoszenie wpłynęło od jednego z mieszkańców, który zauważył niedźwiedzia na posesji sąsiada.
– Podjęliśmy czynności w tym kierunku. Będziemy monitorować to zagrożenie. Właściciel posesji nie potwierdził na obecną chwilę żadnych uszkodzeń w związku z pobytem tego zwierzęcia – poinformował policjant.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, a zwierzę opuściło teren powiatu strzyżowskiego. Według ustaleń służb niedźwiedź przemieszczał się w stronę powiatu rzeszowskiego. Jeżeli by zmienił plany to dotarcie do granic powiatu dębickiego zajełoby mu kilka dni marszu.
To jednak nie uspokaja mieszkańców. Coraz częstsze doniesienia o niedźwiedziach pojawiających się w pobliżu domów wywołują obawy o bezpieczeństwo ludzi, zwłaszcza dzieci i osób starszych.
Służby apelują, by w przypadku zauważenia niedźwiedzia nie zbliżać się do zwierzęcia, nie próbować go płoszyć i natychmiast powiadomić odpowiednie służby.
Źródło: Policja.pl, Radio Rzeszów
Przeczytaj również:
https://ziemiadebicka.pl/2024/06/uwaga-kolejny-niedzwiedz-pojawil-sie-w-powiecie-debickim/























