To był wyjątkowo trudny dzień dla strażaków i służb ratunkowych z powiatu dębickiego. W piątek, 15 maja, jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych interweniowały przy kilku groźnych zdarzeniach. Najtragiczniejszym z nich było śmiertelne potrącenie na torach kolejowych w Dębicy.
Jak wynika z informacji przekazanej przez Dyżurnego Operacyjnego Powiatu, strażacy w ciągu doby odnotowali pięć miejscowych zagrożeń oraz jeden alarm fałszywy.
Do najbardziej dramatycznego zdarzenia doszło w Dębicy, gdzie na torach kolejowych doszło do śmiertelnego potrącenia. Na miejscu pracowały służby ratunkowe oraz policja wyjaśniająca okoliczności tragedii.

Niebezpiecznie było również na autostradzie A4. Na 542 kilometrze w kierunku Rzeszowa samochód osobowy uderzył w barierki ochronne. Na szczęście nie odnotowano informacji o ofiarach śmiertelnych, jednak zdarzenie mogło zakończyć się znacznie gorzej.
Strażacy interweniowali także przy zagrożeniach związanych z uszkodzonymi drzewami. W Dębicy konar spadł na wiatę autobusową, natomiast w Lipinach i Straszęcinie usuwano nadłamany konar wiszący nad drogą, który stwarzał zagrożenie dla kierowców.
Dodatkowo służby zostały zadysponowane do alarmu pożarowego przy ul. 1 Maja w Dębicy. Jak się okazało, było to zgłoszenie fałszywe pochodzące z monitoringu pożarowego.
Bilans minionej doby pokazuje, że strażacy i ratownicy nie mogli narzekać na brak pracy. Niestety, jeden z piątkowych wyjazdów zakończył się tragedią.























