Niedziela (28 czerwca) była wyjątkowo pracowita dla strażaków z powiatu dębickiego. W ciągu zaledwie 24 godzin interweniowali aż 16 razy. To wyraźny wzrost liczby wyjazdów w porównaniu z poprzednim dniem, gdy odnotowano 13 interwencji. Szczególnie niepokoi lawina zgłoszeń dotyczących czujników tlenku węgla.
Najwięcej pracy przyniosły miejscowe zagrożenia – było ich aż 12. Strażacy aż pięciokrotnie wyjeżdżali do mieszkań, w których uruchomiły się czujniki tlenku węgla. Takie zgłoszenia odnotowano przy ulicach Sportowej, Osiedlu Matejki, Sienkiewicza, Świętosława i Strumskiego w Dębicy oraz w Przyborowie.
Nie zabrakło również poważniejszych zdarzeń. Strażacy uczestniczyli w dwóch wypadkach drogowych – w Żyrakowie oraz w Mokrzcu. Interweniowali także przy rozlanych płynach eksploatacyjnych w Brzeźnicy, alarmie przeciwpożarowym przy ul. 1 Maja w Dębicy, rozsypanym karbidzie w Róży oraz pomagali przy podłączeniu kurtyn wodnych w Jodłowej.
Mimo wysokich temperatur odnotowano dwa pożary traw – przy ul. Świętosława w Dębicy oraz w rejonie stacji Dębica Wschód, gdzie ogień pojawił się przy nasypie kolejowym.
Dodatkowo strażacy dwukrotnie wyjeżdżali do fałszywych alarmów – w Parkoszu oraz ponownie przy ul. 1 Maja w Dębicy.
Coraz więcej wyjazdów
Statystyki pokazują niepokojący trend. W sobotę strażacy interweniowali 13 razy, a w niedzielę już 16 razy, co oznacza wzrost liczby działań o ponad 23 procent w ciągu jednego dnia. W czasie trwających upałów służby apelują o zachowanie ostrożności i reagowanie na wszelkie zagrożenia, zwłaszcza związane z pożarami oraz bezpieczeństwem w domach.
Bilans dnia (28 czerwca):
- 🔥 Pożary – 2
- 🚒 Miejscowe zagrożenia – 12
- ⚠️ Alarmy fałszywe – 2
- Łącznie interwencji: 16























