Strażacy z powiatu dębickiego mieli wyjątkowo pracowitą dobę. Od północy do północy wyjeżdżali do 10 miejscowych zagrożeń i 2 fałszywych alarmów. Na szczęście obyło się bez pożarów, ale nie zabrakło sytuacji, które mogły zakończyć się tragedią.
Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w Kozłowie, gdzie doszło do zderzenia samochodu osobowego z ciężarowym. W wyniku wypadku jedna osoba została ranna i wymagała pomocy ratowników.

Niebezpiecznie było również na drogach powiatu. Strażacy usuwali plamy oleju w Dębicy na ulicach Chopina i 1 Maja oraz w Straszęcinie. Tego typu zanieczyszczenia stanowią ogromne zagrożenie dla kierowców i motocyklistów, ponieważ mogą doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem.
Sporo pracy przysporzyły także zgłoszenia dotyczące tlenku węgla. Strażacy interweniowali przy alarmach w Dębicy na ulicach Sienkiewicza, Krakowskiej, Cmentarnej i Robotniczej oraz w Pustkowie-Osiedlu. Na szczęście w tych przypadkach nie odnotowano osób poszkodowanych.
Kolejna interwencja miała miejsce w Nagawczynie, gdzie na jezdni zalegało rozbite szkło, stwarzające zagrożenie dla uczestników ruchu.
Nie wszystkie zgłoszenia okazały się prawdziwe. Strażacy zostali wezwani do rzekomego pożaru pobocza drogi w Zawadce Brzosteckiej oraz do alarmu dotyczącego tlenku węgla przy ul. Staszica w Dębicy. Oba zgłoszenia zakwalifikowano jako fałszywe alarmy.
Choć sobota obyła się bez pożarów, liczba interwencji pokazuje, że strażacy z powiatu dębickiego przez całą dobę pozostawali w pełnej gotowości, reagując na każde zgłoszenie mogące zagrażać zdrowiu i życiu mieszkańców.
Informację przekazał Dyżurny Operacyjny Powiatu mł. bryg. Jan Tyksiński























