We wtorek (30 czerwca) strażacy z powiatu dębickiego interweniowali pięć razy. Najpoważniejsze zdarzenie dotyczyło pożaru samochodu osobowego w Dębicy, ale nie zabrakło również pożarów traw, wycieku substancji ropopochodnej oraz fałszywego alarmu.
Do najgroźniejszego zdarzenia doszło przy ul. Księdza Nosala w Dębicy, gdzie zapalił się samochód osobowy. Na miejsce skierowano strażaków, którzy szybko opanowali ogień i nie dopuścili do jego rozprzestrzenienia. Nie podano informacji o osobach poszkodowanych.
Strażacy dwukrotnie wyjeżdżali także do pożarów traw – w Zawadzie oraz Stasiówce. O tej porze roku nawet niewielki ogień może błyskawicznie objąć większy teren, dlatego każda taka interwencja wymaga szybkiej reakcji.
Kolejne zgłoszenie dotyczyło plamy substancji ropopochodnej w Borowej, która mogła stanowić zagrożenie dla kierowców. Strażacy zabezpieczyli miejsce i usunęli niebezpieczeństwo.
Nie obyło się również bez niepotrzebnego wyjazdu. W Głobikowej zgłoszono pożar traw, jednak po dojeździe na miejsce okazało się, że był to alarm fałszywy.
Łącznie 30 czerwca strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu dębickiego odnotowali:
- 🔥 3 pożary,
- ⚠️ 1 miejscowe zagrożenie,
- 📞 1 alarm fałszywy.
Źródło: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.























