Poważne utrudnienia czekają kierowców podróżujących autostradą A4 w kierunku Korczowej. W nocy z czwartku na piątek na wysokości Terliczki doszło do groźnego zdarzenia z udziałem transportu ponadgabarytowego. Z przewożonej turbiny wiatrowej odłączyła się część ładunku i spadła na drogę, blokując ważny fragment trasy.

Do zdarzenia doszło około godziny 2:48 pomiędzy węzłami Rzeszów Północ i Rzeszów Wschód. Według informacji służb podczas przewozu elementu elektrowni wiatrowej doszło do awarii systemu mocowania. W efekcie ogromna część turbiny wypadła z transportu, powodując poważne utrudnienia na autostradzie.

Największe problemy występują na węźle Rzeszów Wschód. Zablokowane zostały oba pasy ruchu oraz zjazd na drogę ekspresową S19 i drogę krajową nr 97 dla kierowców jadących w kierunku Korczowej. Obecnie ruch odbywa się przejazdem awaryjnym, a służby kierują ruchem i zabezpieczają miejsce zdarzenia.

Kierowcy planujący zjazd do Rzeszowa powinni korzystać z węzłów Rzeszów Zachód lub Rzeszów Północ. Dla osób, które znalazły się już za tymi punktami, możliwe jest zawrócenie na węźle Łańcut i powrót w kierunku Krakowa, aby skorzystać z alternatywnego dojazdu do S19 i DK97.

Choć w zdarzeniu uczestniczył tylko jeden pojazd ciężarowy przewożący ponadnormatywny ładunek i nikt nie odniósł obrażeń, uszkodzona została infrastruktura drogowa. To właśnie jej naprawa oraz konieczność ponownego zabezpieczenia i usunięcia ogromnego elementu turbiny sprawiają, że akcja jest wyjątkowo skomplikowana. Drogowcy nie wykluczają nawet czasowego całkowitego zamknięcia autostrady A4 na tym odcinku. Kierowcy mają być o takich działaniach informowani z odpowiednim wyprzedzeniem.
Najbardziej niepokojąca jest jednak informacja przekazana przez policję. Jak poinformowała podkomisarz Magdalena Żuk z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, utrudnienia związane z usuwaniem ponadnormatywnego ładunku mogą potrwać aż do soboty.
Jeśli planujesz podróż autostradą A4 w kierunku Korczowej, warto wcześniej sprawdzić sytuację na trasie i przygotować alternatywną drogę przejazdu. Wszystko wskazuje na to, że kierowcy jeszcze przez wiele godzin będą musieli mierzyć się z poważnymi utrudnieniami.
Źródło: KMP Rzeszów























