Uwaga kierowcy podróżujący autostradradą A4 w kierunku Rzeszowa i Dębicy! Na wysokości 449. kilometra trasy doszło do nagłego pożaru samochodu osobowego. Pojazd stoi w ogniu, a na miejscu nie ma jeszcze służb ratunkowych. Ruch w stronę Podkarpacia jest całkowicie sparaliżowany.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 listopada, na odcinku autostrady A4 między Krakowem a Tarnowem (na wysokości Puszczy Niepołomickiej, tuż przed MOP Kłaj). Z niewyjaśnionych na ten moment przyczyn, jeden z pojazdów poruszających się w stronę Rzeszowa nagle stanął w płomieniach.
Sytuacja jest niezwykle dynamiczna. W momencie publikacji tego materiału na miejscu nie ma jeszcze jednostek straży pożarnej, policji ani obsługi autostrady.
Służby w drodze, kierowcy utknęli w pułapce
Na ten moment nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną wybuchu ognia oraz czy w wyniku zdarzenia ktokolwiek odniósł obrażenia. Najważniejszą informacją dla osób podróżujących tą trasą jest fakt, że ruch w kierunku Rzeszowa i Dębicy został drastycznie spowolniony i w każdej chwili może zostać całkowicie zablokowany na czas akcji gaśniczej.
Kierowcy jadący od strony Krakowa muszą liczyć się z bardzo poważnymi utrudnieniami. Korek przed miejscem zdarzenia rośnie w błyskawicznym tempie.
Jeśli planujecie w najbliższym czasie podróż autostradą A4 w kierunku Podkarpacia, rekomendujemy rozważenie alternatywnych tras (np. zjazd na wcześniejszych węzłach i kontynuowanie podróży drogą krajową nr 94) lub uzbrojenie się w ogromną cierpliwość.
Artykuł będzie aktualizowany na bieżąco, gdy tylko pojawią się oficjalne komunikaty służb ratunkowych.























