31-letni mieszkaniec Zawady z zarzutem obrotu narkotykami

W nocy z 7/8 maja 2019 r. funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Dębicy prowadzili działania związane zabezpieczeniem szkół po serii alarmów bombowych. Około godz. 00:50, na ul. Lisa w Dębicy zwrócono uwagę na podejrzany pojazd marki VW Passat. W związku z powyższym funkcjonariusze dokonali przeszukania osób znajdujących się w samochodzie, jak i samego pojazdu. Przy jednym z pasażerów ujawniono substancje psychotropową w postaci amfetaminy w ilości 4,33 grama. Z kolei w trakcie przeszukania w jego miejscu zamieszkania zabezpieczono dodatkowo środki odurzające w postaci marihuany w ilości 0,6 grama oraz substancję psychotropową w postaci amfetaminy w ilości 41,35 grama.
31-letniemu mieszkańcowi Zawady – Maciejowi S., prokurator przedstawił zarzut o czyn z art. 56 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Maciej S. wbrew przepisom ustawy posiadał przy sobie substancję psychotropową w postaci amfetaminy, jak również w miejscu swojego zamieszkania posiadał środki odurzające w postaci marihuany w ilości 0,6 grama oraz substancję psychotropową w postaci amfetaminy w ilości 41,35 grama z zamiarem wprowadzenia do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Maciej S. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, iż chciał sobie dorobić sprzedając narkotyki, jednak nie zdążył tego zrobić, gdyż został zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji. Z obawy o swoje życie i zdrowie odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie od kogo otrzymał zatrzymane w miejscu zamieszkania, jak i posiadane przy sobie narkotyki. Złożył także oświadczenie o zamiarze dobrowolnego poddana się karze.
Postanowieniem z dnia 9 maja 2019 r. prokurator zastosował wobec podejrzanego Macieja S. środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji z zobowiązaniem do stawiennictwa trzy razy w tygodniu w Komendzie Powiatowej Policji w Dębicy.
Za popełnienie zarzucanego czynu Maciejowi S. grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Sprawca nie był karany.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie