Zapraszamy do lektury nowego cyklu artykułów na Ziemi Dębickiej, w którym przedstawiamy mniej znane ciekawostki z historii Dębicy i okolic. Tu fikcja miesza się z faktami, a granice między nimi są czasem cieńsze niż zaprawa murarska na starym bloczku z Osiedla Matejki. Czy to się wydarzyło naprawdę? Ocenę pozostawiamy Wam.
Najstarsze osiedle mieszkaniowe w Dębicy

Najstarszym osiedlem mieszkaniowym w Dębicy jest Osiedle Matejki, którego budowa rozpoczęła się w 1950 roku. Pierwsze bloki oddano do użytku w 1951 roku, a do 1954 roku powstało łącznie 384 mieszkania. Inwestycja była realizowana przez Miejską Radę Narodową, a później w kosztach budowy kolejnych bloków partycypowały Wojskowe Zakłady Lotnicze (WSK) oraz Dębickie Zakłady Przemysłu Gumowego. Prace budowlane wykonywały m.in. Zakład Osiedli Robotniczych i Dyrekcja Budowy Osiedli Robotniczych.

Jakie autobusy woziły mieszkańców Dębicy?
Choć dla wielu z nas komunikacja miejska w Dębicy to po prostu codzienny środek transportu, jej historia to fascynujący zapis zmian technologicznych, gospodarczych i społecznych. Przez sześć dekad na ulicach miasta pojawiały się autobusy różnych marek i modeli – od Jelczy, przez czeskie Karosy, aż po nowoczesne Solarisy i MAN-y. Prześledźmy, jak zmieniała się flota dębickiego przewoźnika od lat 70. do dziś.
Początki komunikacji miejskiej
Początki miejskiej komunikacji zbiorowej w Dębicy sięgają 1972 roku, gdy uruchomiono pierwsze linie autobusowe. Obsługę zapewniał wówczas Miejski Zarząd Gospodarki Komunalnej. W 1976 roku zadanie to przejęło WPK Tarnów, które aż do 1993 roku odpowiadało za przewozy w regionie. W połowie lat 90. nastąpiła decentralizacja i w 1997 roku powołano samodzielną spółkę MKS Dębica.
Niestety, niewiele zachowało się dokumentów z tamtych lat, dlatego szczegółowe informacje o taborze z lat 70. i 80. są szczątkowe. Wiadomo jednak, że dominowały wówczas krajowe marki – w tym m.in. legendarne Jelcze.
Jelcz 120M – ikona lat 90.
Najstarszym znanym i zachowanym przez wiele lat autobusem był Jelcz 120M, wyprodukowany w 1998 roku. Pojazd ten przez wiele lat stanowił jeden z filarów floty. Charakterystyczny pomarańczowo-biały Jelcz kursował na liniach miejskich jeszcze w drugiej dekadzie XXI wieku, będąc niemym świadkiem transformacji miejskiego transportu.
Rozwój floty po roku 2000
Po roku 2000 rozpoczęła się powolna modernizacja taboru. Wśród nowych pojazdów znalazły się m.in.:
- Iveco Daily 50C11G w zabudowie Kapena (rok prod. 2006) – mały, zwrotny pojazd idealny na mniej obciążone linie,
- SOR BN9.5 – autobusy niskopodłogowe czeskiej produkcji, które w dużej liczbie (10 sztuk) trafiły do MKS w 2011 roku,
- Karosa B951 i B952 – używane egzemplarze z Czech, które przez kilka lat stanowiły uzupełnienie floty,
- MAN NL223 – pojedynczy egzemplarz, który również znalazł się w służbie miejskiej.
Nowoczesność i komfort – Solaris, Autosan, MAN
Przełomowym rokiem okazał się 2019, kiedy MKS Dębica wzbogacił się o nowoczesne autobusy niskopodłogowe:
- Autosan Sancity 10LF i 12LF – łącznie 10 sztuk pojazdów polskiej produkcji, które zdecydowanie poprawiły komfort podróżowania,
- Solaris Urbino 12 – trzy egzemplarze używanych, lecz wciąż nowoczesnych autobusów niskopodłogowych zakupionych w 2018 roku, uzupełnione czwartym w 2023 roku (rok produkcji 2009),
- MAN Lion’s City M – dwa pojazdy sprowadzone w 2023 roku (rok produkcji 2010), które z powodzeniem weszły do codziennej eksploatacji.
Trolejbusowy epizod Igloopolu
Warto wspomnieć o unikalnym w skali regionu epizodzie komunikacyjnym – komunikacji trolejbusowej Igloopolu, która działała w latach 1988–1990. Trasa prowadziła z osiedla w Straszęcinie do zakładów i osiedli Igloopolu w Dębicy. Obsługiwało ją około 10 trolejbusów sprowadzonych z ZSRR i NRD. Projekt zlikwidowano po przemianach gospodarczych, a sieć trakcyjna została rozebrana.
Podsumowanie: 60 lat, wiele marek
Dębicka komunikacja miejska przeszła długą drogę – od Jelczy i Karos, przez pojazdy czeskie i włoskie, aż po nowoczesne Solarisy i MAN-y. Dziś pasażerowie mogą korzystać z komfortowych, niskopodłogowych i często klimatyzowanych autobusów. To znak, że choć zmieniają się czasy i potrzeby, jedno pozostaje niezmienne – autobusy MKS wciąż pozostają krwioobiegiem miejskiego życia w Dębicy.
Komin stomilowski – dębicka wieża Eiffla
Mało kto wie, że najwyższą konstrukcją w Dębicy nie jest żaden kościół ani blok mieszkalny, lecz przemysłowy komin fabryki opon. Mierzy około 120 metrów i widoczny jest z wielu kilometrów – nawet z okolic Brzeźnicy i Pustyni. Część mieszkańców nazywa go żartobliwie „naszą wieżą ciśnień ducha przemysłu”.

Czy wiesz, że… budując kościół Miłosierdzia Bożego w Dębicy zużyto ponad milion sztuk cegieł?
Świątynia powstała w latach 1981–1988 siłami społecznymi. Cegły przywożono z cegielni w Podgrodziu, skupów i rozbiórek. Wzniesienie masywnych murów, wieży oraz łuków i sklepień wymagało ogromu materiału. Szacunki wskazują, że do budowy zużyto nawet ponad 1 000 000 sztuk cegieł!
Tyle wystarczyłoby, by ułożyć linię cegieł… od Dębicy aż po Tarnów. Dla porównania: klasyczny dom jednorodzinny zużywa ok. 20–30 tysięcy cegieł. Kościół Miłosierdzia Bożego w Dębicy to jedna z największych i najbardziej okazałych świątyń w województwie podkarpackim. Jego budowa rozpoczęła się w 1982 roku, a prace trwały aż do 1988 roku. Dopiero w 2001 roku świątynia została poświęcona, stając się ważnym centrum duchowym i architektonicznym miasta. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów kościoła jest jego wysoka wieża, która sięga około 67 metrów.
























