Search
Close this search box.
Previous slide
Next slide

Tajemniczy Zasów — podziemne tunele, przydworskie stawy i zatopione samoloty

ruiny, zasów, zachód słonca

Zasów to jedno z tych miejsc, które im bardziej się poznaje, tym więcej pytań rodzi. Ruiny dawnego dworu Łubieńskich przyciągają wzrok swoją monumentalną, choć poszarpaną historią. Okoliczny park, stare lipowe aleje, pozostałości stawów i opowieści przekazywane przez mieszkańców tworzą atmosferę, w której rzeczywistość płynnie splata się z legendą. W centrum tych opowieści stoją trzy zagadki: podziemne tunele, tajemniczy staw oraz historia zestrzelonego samolotu, który — według relacji — do dziś spoczywa na dnie.

Podziemne tunele pod ruinami dworu

Legenda mówiąca o ciągnących się setkami metrów tunelach to najstarsza z zasowskich opowieści. Według przekazów miały one łączyć piwnice dworu z polami na przysiółku Parkany. Tunele miały służyć jako droga ucieczki w czasach niebezpieczeństwa, ale niektórzy wierzą, że mogły skrywać coś więcej — rodzinne kosztowności, których Łubieńscy nie zdołali zabrać, gdy komunistyczne władze po wojnie zmusiły ich do opuszczenia majątku.

Jeszcze w latach 70. w piwnicach dworu istniały zasypane gruzem wejścia, które zdawały się prowadzić w kierunku okolicznych pól. Niestety ich eksploracja była niemożliwa ze względu na zagrożenie zawaleniem sklepień. Dziś wejście do piwnic jest zamknięte, a ruiny — niebezpieczne. Jednak sama legenda wybrzmiewa coraz mocniej, przyciągając badaczy-amatorów i pasjonatów historii Podkarpacia.

Przydworskie stawy pełne sekretów

Park otaczający niegdyś okazałą rezydencję składał się z pięciu stawów zaplanowanych w konwencji ogrodów angielskich. Dziś pozostały dwa, ale ich urok i klimat wciąż potrafią zachwycić. W okresie świetności Łubieńskich stawy pełniły zarówno funkcję ozdobną, jak i gospodarczą. Latem odbijały w wodzie sylwetę pałacu, zimą stawały się miejscem zabaw dla domowników i gości.

To właśnie w jednym ze stawów kryje się następna tajemnica — opowieść o wraku niemieckiego samolotu, który miał spaść do wody podczas II wojny światowej.

Zatopiony samolot w Zasowie? Legenda, która brzmi zaskakująco wiarygodnie

Starsze pokolenia mieszkańców Zasowa wielokrotnie wspominały o tym, że w latach powojennych na dnie jednego ze stawów widoczne były metalowe elementy. Mówiono o spalonym silniku, fragmencie kabiny, a nawet o skrzydle. Z biegiem lat mułowisko przykryło wszystko, co znajdowało się pod powierzchnią, ale opowieść pozostała.

Co ciekawe, okolice Dębicy leżały na intensywnie eksploatowanym w trakcie wojny szlaku lotniczym. W rejonie działały:

  • niemieckie bombowce i samoloty rozpoznawcze operujące z lotnisk w Krakowie i Mielcu,
  • alianckie maszyny przelatujące w kierunku Śląska i Małopolski,
  • jednostki polskiego podziemia dysponujące własnymi punktami obserwacyjnymi, odnotowujące ruchy wojsk.

Jednymi z najczęściej widywanych w regionie maszyn były:

  • Messerschmitt Bf 109 — myśliwiec Luftwaffe,
  • Junkers Ju 87 Stuka — nurkujący bombowiec,
  • Fieseler Fi 156 Storch — lekki samolot łącznikowy,
  • a w późniejszym okresie wojny także Fw 190 i Heinkel He 111.

Według niektórych relacji samolot, który miał spaść do zasowskiego stawu, był niewielki, co sugerowałoby maszynę typu Storch albo lekki bombowiec zwiadowczy. Zasłyszane opowieści mówią o strzałach z ziemi lub uszkodzeniu podczas misji, po którym pilot nie zdołał utrzymać maszyny w powietrzu.

Choć historia nie została oficjalnie potwierdzona, jest na tyle spójna i powtarzalna, że badacze historii lokalnej kilkukrotnie rozważali przeprowadzenie badań sonarowych. Do dziś jednak do nich nie doszło.

Zasów – miejsce, gdzie historia miesza się z legendą

Niewiele miejsc na Podkarpaciu ma tak gęstą sieć lokalnych opowieści. Z jednej strony — realna, bogata historia rodu Łubieńskich, z drugiej — narastające przez dekady legendy o tunelach, stawach o „bezdennym dnie” i samolocie, który mógł spocząć na jego głębokości.

Zasów jest miejscem, które mimo zrujnowanego dworu wciąż opowiada swoją historię. Szumi w starych lipach, odbija się w tafli stawów, wybrzmiewa w zdaniach mieszkańców, którzy pamiętają echa przeszłości. Warto tam zajrzeć, zwłaszcza jesienią, i pozwolić sobie na chwilę zanurzenia w te opowieści — bo Zasów to nie tylko ruina. To żywa legenda.

Podziel się z innymi

Shares

Na kogo oddasz głos w wyborach Prezydenta RP 18 maja 2025 roku ?
Previous slide
Next slide

Więcej informacji...

My i nasi partnerzy uzyskujemy dostęp i przechowujemy informacje na urządzeniu oraz przetwarzamy dane osobowe, takie jak unikalne identyfikatory i standardowe informacje wysyłane przez urządzenie czy dane przeglądania w celu wyboru oraz tworzenia profilu spersonalizowanych treści i reklam, pomiaru wydajności treści i reklam, a także rozwijania i ulepszania produktów. Za zgodą użytkownika my i nasi partnerzy możemy korzystać z precyzyjnych danych geolokalizacyjnych oraz identyfikację poprzez skanowanie urządzeń.

Kliknięcie w przycisk poniżej pozwala na wyrażenie zgody na przetwarzanie danych przez nas i naszych partnerów, zgodnie z opisem powyżej. Możesz również uzyskać dostęp do bardziej szczegółowych informacji i zmienić swoje preferencje zanim wyrazisz zgodę lub odmówisz jej wyrażenia. Niektóre rodzaje przetwarzania danych nie wymagają zgody użytkownika, ale masz prawo sprzeciwić się takiemu przetwarzaniu. Preferencje nie będą miały zastosowania do innych witryn posiadających zgodę globalną lub serwisową.