W południowej, zapomnianej części wsi Grabiny znajduje się miejsce, które od lat wzbudza niepokój i przyciąga amatorów tajemnic. Zarośnięte krzakami, częściowo wchłonięte przez ziemię kamienne tunele i betonowe konstrukcje wyglądają jak pozostałość po dawno upadłej cywilizacji. Dziś są jedną z najbardziej zagadkowych i mrocznych atrakcji w powiecie dębickim.

To właśnie tutaj, od lat dzieją się rzeczy, o których mieszkańcy wolą nie mówić głośno. Lokalny mit przestrzega, że lepiej się tutaj nie zapuszczać.
Tajemnicze budowle w Grabinach – skąd wzięły się światła i głosy?
Osoby, które zaglądają w pobliże tuneli po zmroku, często opowiadają o dziwnych błyskach światła dobiegających z wnętrza betonowych korytarzy.

— „Czasem błyska tam jak latarka. Idziesz sprawdzić, a nikogo nie ma” — mówią eksploratorzy tajemniczych obiektów. „Włos się na głowie jeży„
Inni wspominają o głosach dobiegających spod ziemi, które trudno przypisać ludziom czy zwierzętom. Echo, które rozchodzi się w tunelach, ma nienaturalnie głęboki, schodzący ton, jakby coś brzmiało „pod spodem”.
Oficjalne tłumaczenia mówią o ptakach, sowach i dzikich zwierzętach. Jednak lokalna społeczność pozostaje sceptyczna.
— „Każdy w Grabinach wie, że tam coś chodzi. To nie ptak” — słyszymy od mieszkańców.

Mroczne legendy Grabin: opowieść o zgaszonych latarkach
Najpopularniejsza historia krąży wśród młodzieży. Trzech nastolatków miało kiedyś wejść do najdłuższego tunelu tuż przed zmrokiem. Mieli mocne latarki. Po trzech minutach wszystkie zgasły jednocześnie, jakby ktoś odciął zasilanie.
Chwilę później z głębi tunelu rozległo się metaliczne stukanie, rytmiczne i coraz bliższe. Chłopcy uciekli w panice, a gdy wybiegli na otwartą przestrzeń — latarki zapaliły się z powrotem, bez żadnego powodu.
Ta historia do dziś jest powtarzana jako ostrzeżenie:
Nie wchodź tam po zmroku.
Prawda o tunelach w Grabinach: pozostałości ZEK Latoszyn
Choć mroczne opowieści przyciągają ciekawskich, to rzeczywistość jest bardziej przyziemna. Tajemnicze tunele to pozostałości po Zakładzie Eksploatacji Kruszywa Latoszyn. Konstrukcje, które dziś kojarzą się z podziemnymi przejściami, były elementem sortowni kruszywa oraz kruszarki.
- Dwa tunele naprzeciw siebie były połączone taśmociągiem sortującym materiał.
- Oddalony tunel to dawna kruszarka, z której dziś zostały tylko zrujnowane ściany.
- W pobliżu znajdują się stawy, które powstały po zakończonym wydobyciu.
Po zamknięciu zakładu teren zaczął zarastać, a betonowe konstrukcje powoli wchłonęła natura. To właśnie ich dzisiejszy wygląd — zniszczony, zgaszony, częściowo zapadnięty — sprawia, że miejsce wydaje się bardziej jak dekoracja filmu grozy niż część przemysłowej historii.

Dlaczego Grabiny stały się lokalną legendą?
Choć fakty są proste, mroczna atmosfera miejsca zrobiła swoje. Ludzie przestali tu pracować, ale opowieści zostały. Ruiny w Grabinach wciąż budzą emocje i ściągają ciekawskich.
Bo nawet jeśli tunele to tylko przemysłowe pozostałości, to jedno jest pewne:
Porzucone miejsca nigdy nie są naprawdę puste.
A Grabiny mają w sobie coś, co nie pozwala o nich zapomnieć.
























