Jedna kontrola drogowa, a lista wykroczeń i przestępstw jak z gotowego scenariusza kryminalnego. Wczoraj wieczorem w miejscowości Paszczyna policjanci zatrzymali do rutynowej kontroli jeepa cherokee. Szybko okazało się, że to nie była zwykła interwencja.
Za kierownicą siedział 48-letni mieszkaniec Pustkowa Osiedla. Już pierwsze czynności funkcjonariuszy wzbudziły ich czujność. Badanie alkomatem wykazało blisko 0,3 promila alkoholu w organizmie kierującego. To jednak był dopiero początek problemów.
Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna od 2023 roku posiada aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mimo to zdecydował się wsiąść za kierownicę.
Na tym nie koniec. Jeep, którym poruszał się 48-latek, miał tablice rejestracyjne przypisane do zupełnie innego pojazdu, a ciągnięta przyczepa nie posiadała aktualnych badań technicznych. Każda z tych nieprawidłowości osobno stanowi poważne naruszenie przepisów — razem tworzą obraz skrajnej nieodpowiedzialności.
Policjanci sporządzili pełną dokumentację z interwencji. Po zakończeniu czynności mężczyzna został zwolniony do miejsca zamieszkania, jednak sprawa ma swój dalszy ciąg.
48-latek odpowie przed sądem za popełnione przestępstwa i wykroczenia. Grożą mu surowe konsekwencje prawne, w tym wysoka grzywna, a nawet kara pozbawienia wolności. O ostatecznym wymiarze kary zdecyduje sąd.
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i przypomina, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz wbrew sądowemu zakazowi to realne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Źródło: KPP Dębica























