Historia polskich walk o niepodległość pełna jest postaci tragicznych, ale i niezwykle inspirujących. Jedną z nich jest Stanisław Kaszubski, znany pod pseudonimem „Król”. To człowiek, który udowodnił, że honor i wierność idei są cenniejsze niż samo życie. Jako żołnierz 1 pułku piechoty Legionów Polskich oraz kawaler Orderu Virtuti Militari, zapisał się złotymi zgłoskami w dziejach polskiego oręża.
Młodość w cieniu konspiracji
Stanisław Kaszubski urodził się 10 października 1880 roku w Warszawie. Patriotyzm wyssał z mlekiem matki – jego ojciec, Franciszek, był uczestnikiem powstania styczniowego. Już od najmłodszych lat Stanisław przejawiał buntowniczą naturę wobec zaborcy. Za swoją nieugiętą postawę był kolejno usuwany z gimnazjów w Warszawie, Płocku i Wilnie.

Maturę udało mu się zdać dopiero w 1904 roku w Odessie. W tym okresie związał się z ruchem socjalistycznym (SDKPiL), a podczas rewolucji 1905 roku prowadził aktywną działalność wśród młodzieży. Ceną za walkę z caratem było aresztowanie i widmo zesłania do Archangielska. Ostatecznie wyrok zmieniono na przymusową emigrację, co w 1908 roku przywiodło go do Krakowa.
Od studenta UJ do oficera Legionów
Pobyt w Galicji stał się punktem zwrotnym w jego życiu. Kaszubski podjął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale jego serce biło dla czynu zbrojnego. Zerwał z dotychczasowymi poglądami partyjnymi na rzecz Związku Strzeleckiego. To właśnie tam, pod okiem Józefa Piłsudskiego, odebrał szlify oficerskie.
Gdy wybuchła I wojna światowa, bez wahania ruszył na front w szeregach I Brygady. Jako dowódca plutonu w 1 pułku piechoty szybko zyskał uznanie przełożonych, co poskutkowało awansem na stopień podporucznika w listopadzie 1914 roku.

Bitwa pod Łowczówkiem i tragiczna niewola
Najtrudniejszy sprawdzian nadszedł podczas krwawej bitwy pod Łowczówkiem (23–25 grudnia 1914 r.). W chaosie walk Kaszubski dostał się do niewoli rosyjskiej. Dla carskich urzędników nie był on jednak zwykłym jeńcem wojennym. Jako poddany rosyjski (urodzony w Warszawie), w świetle tamtejszego prawa był traktowany jako dezerter i zdrajca stanu.
Po serii brutalnych przesłuchań w Radomyślu Wielkim, Kaszubski trafił do więzienia w Pilźnie. Sąd polowy był nieubłagany: wyrok śmierci przez powieszenie.
Ostatnia próba: Życie za zdradę?
7 lutego 1915 roku rozegrała się scena, która na zawsze utrwaliła legendę „Króla”. Tuż przed egzekucją odczytano mu carski dekret. Mikołaj II oferował mu ułaskawienie, pod warunkiem że Kaszubski wstąpi do armii rosyjskiej.

„Król” odpowiedział krótko: Odmawiam.
Wybrał śmierć zamiast służby pod obcym sztandarem. Został pochowany w bezimiennej mogile, lecz pamięć o nim przetrwała. Po odbiciu Pilzna przez wojska austriackie, jego ciało ekshumowano i 2 listopada 1915 roku zorganizowano uroczysty pogrzeb z honorami wojskowymi.

Dziedzictwo i upamiętnienie
Stanisław Kaszubski stał się symbolem żołnierskiej niezłomności. Za swoje zasługi został pośmiertnie uhonorowany:
- Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari (1922 r.),
- Krzyżem Niepodległości z Mieczami (1930 r.).
Jego postać przeniknęła do kultury masowej. Karol Koźmiński opisał go w zbiorze „Kamienie na szaniec” (1937), a w 2019 roku widzowie mogli zobaczyć jego losy na wielkim ekranie w filmie „Legiony”, gdzie w rolę „Króla” wcielił się Mirosław Baka. Dziś w Pilźnie stoi pomnik oraz tablica pamiątkowa, przypominające o ofierze tego niezwykłego oficera.
























