Miniona doba (26 marca 2026 r.) była pracowita dla strażaków z powiatu dębickiego. Jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych interweniowały łącznie sześć razy – od pożarów, przez zagrożenia na drogach, po pomoc medyczną.
Najgroźniejsze zdarzenia dotyczyły właśnie pożarów sadzy w kominach. W miejscowości Pilzno doszło aż do dwóch takich przypadków. Płonąca sadza to ogromne zagrożenie – wysoka temperatura może doprowadzić do pęknięcia komina, a nawet rozprzestrzenienia się ognia na cały budynek.

Strażacy byli również wzywani do trzech tzw. miejscowych zagrożeń. W Parkoszu usuwali niebezpieczną plamę oleju z jezdni. W Brzeźnicy pomagali ratownikom medycznym w dramatycznej akcji reanimacyjnej. Z kolei w Podgrodziu interweniowali przy otwarciu mieszkania, gdzie istniało zagrożenie dla życia lub zdrowia.

Odnotowano także jeden fałszywy alarm – w Dębicy przy ul. 1 Maja system przeciwpożarowy uruchomił zgłoszenie bez realnego zagrożenia.
To była kolejna doba, która pokazuje, że strażacy muszą być gotowi na wszystko – a pożary sadzy wciąż pozostają jednym z najczęstszych i najbardziej niebezpiecznych zagrożeń w regionie.
Raport sporządził Dyżurny Operacyjny Powiatu, mł. bryg. Jan Tyksiński.
Fot. OSP Pilzno






















