Chwile grozy pod Czarną Górą. Ratownicy walczyli o rannych, a nad miejscem akcji pojawił się dron
Sobotni poranek w Trybszu zamienił się w dramatyczną akcję ratunkową. Około godziny 9 służby zostały wezwane do groźnego wypadku na drodze prowadzącej w stronę Czarnej Góry. Samochód osobowy wypadł z jezdni i uderzył w drzewo. W pojeździe podróżowały trzy młode kobiety, które wymagały pomocy medycznej.
Na miejsce skierowano strażaków, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala karetkami, a jedna została przetransportowana drogą lotniczą.
To jednak nie koniec niebezpiecznych wydarzeń. Jak poinformowali druhowie z OSP Trybsz, podczas działań ratunkowych nad miejscem wypadku pojawił się prywatny dron. Jego obecność miała utrudniać zarówno lądowanie śmigłowca LPR, jak i późniejszy start maszyny.
Ratownicy nie ukrywają, że sytuacja mogła zakończyć się tragicznie. W przypadku zderzenia drona ze śmigłowcem zagrożone byłoby nie tylko życie załogi, ale również osób poszkodowanych czekających na pomoc. Każda sekunda podczas takich akcji ma ogromne znaczenie, dlatego przestrzeń powietrzna nad miejscem zdarzenia powinna pozostać całkowicie wolna od prywatnych urządzeń latających.
Strażacy apelują o rozsądek i przypominają, że ciekawość czy chęć nagrania efektownego filmu nie mogą być ważniejsze od bezpieczeństwa ratowników oraz osób walczących o zdrowie i życie.
Zobacz film z akcji – Żródło profil FB OSP Trybsz























