Dębica, 01.06.2026 r.
Poranny spacer ulicą Sandomierską w Dębicy zamienił się dla policjantów w szybką akcję kontrolną, która ujawniła dwóch „miłośników jazdy na rauszu”. Jeden na hulajnodze, drugi na rowerze – obaj ewidentnie zapomnieli, że to nie tor przeszkód, a droga publiczna.
Pierwszy z zatrzymanych to 46-letni mieszkaniec Dębicy, który wybrał hulajnogę elektryczną jako środek transportu. Problem w tym, że miał w organizmie aż 2,8 promila alkoholu. Jakby tego było mało – jego jazda mogła skończyć się tragedią, bo w takim stanie trudno mówić o jakiejkolwiek kontroli nad pojazdem.
Niespełna godzinę później policjanci zatrzymali kolejnego „rekordzistę”. 50-letni rowerzysta z gminy Dębica również postanowił sprawdzić, jak wygląda jazda po alkoholu – wynik badania: 1,2 promila.
Obaj panowie szybko przekonali się, że taka „rozrywka” kosztuje słono. Zostali ukarani mandatami w wysokości 2500 zł każdy.
Policja przypomina, że rower i hulajnoga to nie zabawka, a alkohol i ruch drogowy to wyjątkowo niebezpieczne połączenie. Tym razem skończyło się tylko na mandatach – ale mogło być znacznie gorzej.
Źródło: KPP Dębica























