Dębickie obchody bitwy pod Grunwaldem w 1910 roku

Pomnik Grunwaldzki w parku przy DK Śnieżka

Przypadająca w 1910 roku 500. rocznica zwycięstwa wojsk polsko – litewskich nad armią zakonu krzyżackiego, w bitwie pod Grunwaldem, stała się okazją do zamanifestowania polskiej świadomości narodowej. Było to o tyle istotne, gdyż sytuacja Polaków zamieszkujących ziemie poszczególnych zaborów była na początku XX wieku mocno zróżnicowana.

W zaborze pruskim intensywnie narastały procesy germanizacyjne, stanowiące niejako odpowiedź na wezwanie cesarza Wilhelma II, który w 1902 roku przemawiając na zamku w Malborku, wezwał naród niemiecki do walki z, jak to określił, polską bezczelnością i sarmacką butą. Lata 1902 – 1910 na terenie zaboru pruskiego to czas zdecydowanie antypolskiego kursu pruskiej administracji, przejawiającego się chociażby w ustawie wywłaszczeniowej oraz kagańcowej z 1908 roku. Świadczą o tym również strajki młodzieży szkolnej na terenie Pomorza oraz Wielkopolski, ze słynnym i głośnym strajkiem dzieci z Wrześni na czele, a także walka Drzymały o prawo do zamieszkania na własnej ziemi. Z kolei w zaborze rosyjskim wbrew pokładanym nadziejom, rewolucje z lat 1905 – 1907 nie przyniosły oczekiwanej i zdecydowanej poprawy sytuacji Polaków, a władze carskie wraz z upływem czasu stopniowo i sukcesywnie wycofywały się ze swoich wcześniejszych ustępstw na rzecz Polaków. W takim zestawieniu zdecydowanie najlepiej wypadała sytuacja ludności polskiej w zaborze austriackim, w którym panująca na terenie Galicji autonomia zapewniała swobodny rozwój idei polskości oraz wszelkich przejawów polskiego życia narodowego, czyniąc z Galicji swoisty matecznik tego wszystkiego co kojarzyło się w polskością oraz niepodległością. Nic więc dziwnego, że w zaistniałej sytuacji naturalnym miejscem rocznicowych obchodów stałą się Galicja a w szczególności Kraków. Przygotowania do świętowania rozpoczęły się już w 1902 roku, kiedy to na łamach krakowskiego „Czasu” Marian Dubiecki ogłosił pomysł organizacji ogólnonarodowych obchodów wiktorii grunwaldzkiej. Idea trafiła na podatny grunt rozbudzonych nadziei niepodległościowych we wszystkich trzech zaborach i w 1907 roku zawiązał się Krajowy Komitet Obchodów Rocznicy Grunwaldzkiej, którego zadaniem była organizacja centralnych uroczystości w Krakowie. W jego skład weszli m. in.: Teodor Axentowicz, Wojciech Kossak, Feliks Nowowiejski, Henryk Uziębło, Władysław Anszyc, Stanisław Rączkowski, Lucjan Rydel, Józef Szujski oraz Władysław Żeleński. Duchowym patronatem całej inicjatywy był Ignacy Jan Paderewski, fundator powstającego i mającego zostać odsłoniętym w Krakowie podczas uroczystości rocznicowych, pomnika króla Władysława Jagiełły. Tak o tej idei, mówił sam Paderewski: „Jakże byłbym szczęśliwy, gdybym mógł uczcić to wspaniałe zwycięstwo – żyć tak długo, by stać się bogatym i móc uczcić pięćsetną rocznicę tej sławnej bitwy pomnikiem ku pamięci wielkich patriotów. Od tej chwili mego dzieciństwa stało się to marzeniem mego życia i utkwiło na zawsze w sercu i myśli. W roku 1910 przyszła chwila urzeczywistnienia i marzenie moje wreszcie się spełniło. Całe życie zbierałem na ten cel pieniądze, odkładając pewną część z każdej zarobionej sumy”.

Pomnik Grunwaldzki w Krakowie
fot. wikipedia

Obchodom od samego początku starano nadać się jak najszerszy wymiar społeczny oraz ogólnonarodowy charakter. Zwracał na to uwagę podczas homilii w kościele mariackim, 15 lipca 1910 roku, bp. Władysław Bandurski: „Widzę tutaj całą Polskę, która zbiegła się tutaj, aby zaczerpnąć sił do dalszego życia. Widzę tu dziatwę Polski spod trzech zaborów, skupioną, wsłuchaną w słowa pieśni sławnej Boga Rodzico. (…) Jak Grunwald był początkiem uświadomienia siły narodowej, tak wspomnienie Grunwaldu jest początkiem uświadomienia ludzi i robotnika”. Oczywiste jest, że nadanie obchodom zbyt radykalnie narodowego charakteru mogłoby niekorzystnie wpłynąć na sytuację polityczną w Galicji. Wyraźnie antyniemiecki wydźwięk obchodów byłby też trudny do zaakceptowania dla Wiednia, ale ten nie mógł zakazać obchodów, ponieważ takie postawienie sprawy, jawnie naruszyłoby zasady autonomii galicyjskiej. Dlatego też od samego początku zauważyć możemy pewne zdystansowanie się od całości przedsięwzięcia przedstawicieli władz państwowych oraz władz kościelnych. Namiestnik Galicji Michał Bobrzyński jako przedstawiciel cesarza Franciszka Józefa powstrzymywał się od otwartego uczestniczenia w obchodach, biorąc jedynie udział w symbolicznym akcie odsłonięcia pomnika Jagiełły. Z kolei metropolita Krakowski, kardynał Jan Puzyna obawiając się nadmiernego demonstrowania polskości nie wyraził zgody na odprawienie na Błoniach Mszy polowej, tłumacząc się, niechęcią do ulicznego patriotyzmu oraz twierdząc, ze w Krakowie jest wystarczająco kościołów do odprawienia stosownych nabożeństw. Nie wyraził również zgody na to by podczas trwania obchodów zabrzmiały dzwony wawelskie z słynnym Zygmuntem na czele. Taka akcja ze strony biskupa wywołać musiała i wywołała reakcję ze strony polskiej młodzieży, która pod rezydencją metropolity urządziła więc, odśpiewując pod jego oknami mało przyjemną pieśń; „O cześć wam Panowie magnaci”. Pomimo tego zarówno w Krakowie jak i w całej Galicji otwarcie mówiono, że celem wszelakich dążeń narodu polskiego jest odzyskanie niepodległości Polski. Świetnie pasują tu słowa wspominanego już bp. Bandurskiego, wypowiedziane podczas nabożeństwa grunwaldzkiego w Stanisławowie: „Trzeba nam kochać język nasz i wiarę i wszystko co nasze, a przyjdzie zbawienie narodu”.

Pomnik Grunwaldzki w Siedliskach Bogusz
fot. wikipedia

Główne uroczystości 500 rocznicy bitwy pod Grunwaldem odbyły się w Krakowie w dniach od 15 do 17 lipca 1910 roku i składał się na nie szereg uroczystości z odsłonięciem pomnika Jagiełły oraz wielkim zjazdem organizacji sokolich na czele. Zgromadziły łącznie ponad 150 tysięcy gości.

Na obszarze całej Galicji fala obchodów rozpoczęła się już w czerwcu i trwała do grudnia. Liczne uroczystości odbywały się w miastach, ale także w niewielkich wsiach oraz majątkach ziemskich. Składały się na nie stałe, typowe i sprawdzone już elementy jak: uroczyste nabożeństwa, wiece i pochody (np. w Stanisławowie), mowy oraz odczyty, a także poranki bądź wieczory muzyczno – deklamacyjne, galowe przedstawienia, iluminacje ulic i głównych budynków a nade wszystko odsłanianie pamiątkowych tablic wmurowywanych w ściany kościołów (np. w Ottyniu na Pokuciu), pomników oraz sypanie kopców (np. w Drohobyczu, Niepołomicach) lub stawianie krzyży z pamiątkowymi napisami(np. w Uhnowie). Często wystawiano tzw. żywe obrazy, w których tematyce nawiązywano do wielkich, chwalebnych momentów z dziejów Polski a w ich odgrywanie zaangażowani byli nie raz najdostojniejsi obywatele danej społeczności (np. w Żabińcach koło Husiatyna wystawiono „Hołd Jadwidze i Jagielle”).

Dębickie obchody grunwaldzkiej rocznicy nie odbiegały od owego ogólnie przyjętego rysu. Właściwie możemy mówić o ich trzech, rozłożonych w czasie elementach. Już w czerwcu odbyła się uroczysta ceremonia poświęcona pamięci wiktorii sprzed 500 lat. Z ideą organizacji wyszło i de facto zorganizowało ją z pełną pompa i celebrą dębickie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Dębicki „Sokół” powstały w 1894 roku, dzięki staraniom m. in. profesora dębickiego gimnazjum Józefa Wyrobka oraz adwokata dr Sydona Friedberga, od samego początku swojej działalności na terenie Dębicy dał się poznać jako ważny i żywy ośrodek życia nie tylko narodowego, patriotycznego, wychowawczego ale także kulturalnego. To w gmachu „Sokoła” odbywały się okolicznościowe akademie i wiece, a w otaczającym siedzibę towarzystwa parku liczne zawody sportowe lub pokazy o charakterze paramilitarnym. W celu podjęcia sokolej inicjatywy w miasteczku powołany został specjalny komitet, który zajął się przygotowywaniem grunwaldzkiego obchodu, który odbył się 19 czerwca 1910 roku. Rozpoczęła go, odprawiona w kościele parafialnym, uroczysta Msza Święta, którą uświetnił występ orkiestry gimnazjalnej. Następnie przy licznym udziale mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości nastąpił pochód przez miasto do siedziby „Sokoła”, obok którego w przyległym parku, na usypanym uprzednio kopcu poświęcono głaz z pamiątkową tablicą, zawierającą napis: „Bohaterom Grunwaldu”. Profesor Bolesław Pochnarski wygłosił tutaj wykład poświęcony przebiegowi i znaczeniu zwycięstwa pod Grunwaldem, a na zakończenie uroczystości orkiestra gimnazjalna zagrała jak określił to profesor Józef Wyrobek „Wieniec melodyj narodowych”. Drugim elementem dębickich obchodów Grunwaldu był udział gimnazjalnego chóru w uroczystości odsłonięcia wspominanego już pomnika grunwaldzkiego w Krakowie, któremu towarzyszył występ wielkiego chóru złożonego z 600 śpiewaków ( w tym właśnie owego chóru gimnazjum), wyłonionych z ponad 6000 członków różnych chórów z wszystkich trzech zaborów. I wreszcie trzeci element obchodów rocznicy bitwy pod Grunwaldem mający wymiar gimnazjalny, miał miejsce 10 grudnia 1910 roku. W kościele parafialnym odbyło się odprawione staraniem młodzieży specjalne nabożeństwo rocznicowo – dziękczynne, a po nim w auli gimnazjalnej uroczysty poranek, będący rodzajem generalnej próby przed wieczorną akademią. Udział w nim wzięli wszyscy uczniowie wraz z całym gronem nauczycielskim. Właściwa akademia miała miejsce wieczorem. Wzięli w niej udział uczniowie klas wyższych, rodzice uczniów oraz zaproszeni przez dyrekcję gimnazjum goście, dobrodzieje i przyjaciele szkoły, a także przedstawiciele lokalnych władz i stowarzyszeń. Na rozpoczęcie akademii chór gimnazjalny pod kierunkiem ucznia klasy VIII S. Otfinowskiego odśpiewał „Bogurodzicę” a słowo wstępne na powitanie wygłosił również uczeń klasy VIII gimnazjum S. Pudełek. Po nim rozpoczęła się część artystyczna akademii, na którą złożyły się występy chóru oraz deklamacje. I tak w kolejności: orkiestra gimnazjalna pod kierunkiem ucznia VIII klasy L. Wasilkowskiego odegrała „Lutnie Polską” Wrońskiego; uczeń W. Zachara zaprezentował „Młodego Żołnierza” Marii Konopnickiej, chór odśpiewał „Kujawiaka” a następnie orkiestra odegrała „Skargę weterana” Tymolskiego. Następnie odbyła się inscenizacja fragmentów utworu Adama Mickiewicza „Konrad Wallenrod z udziałem chóru, śpiewu solowego oraz akompaniamentem orkiestry. Muzykę towarzyszącą inscenizacji skomponował kierownik orkiestry, uczeń klasy VIII L. Wasilkowski. Na zakończenie okolicznościowy wykład o doniosłości Grunwaldu oraz jego wpływie na patriotyczne (tzn. polskie) wychowanie młodzieży wygłosił profesor gimnazjum Michał Staroń. Całę przedsięwzięcie jak podaje Sprawozdanie Dyrekcji „wypadło dobrze, nastrój w czasie obchodu panował podniosły”. Urządzenie obchodów rocznicowych w dębickim gimnazjum nie było niczym nie zwykłym i stanowiło powszechnie przyjętą wówczas praktykę w całej Galicji, w podobny sposób świętowano i inne rocznice związane np. z wieszczami narodowymi czy też kolejnymi rocznicami uchwalenia konstytucji 3go maja. Miało to swój walor wychowawczy, przypominało o rodzimej tradycji, wpływało na szerzenie postaw patriotycznych wśród młodzieży a przede wszystkim umacniało w młodym człowieku poczucie polskości oraz potrzeby dążenia do odzyskania przez Polskę niepodległości.

Reasumując możemy powiedzieć, że dębickie obchody pięćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem wpisały się swoim przebiegiem i charakterem w panujące na obszarze Galicji zwyczaje i były wyrazem społecznego zapotrzebowania na uczczenie rocznicy bitwy. Stanowiły również w swoim prowincjonalnym, lokalnym wymiarze odpowiedź na idee przyświecające organizacji ogólnonarodowych obchodów rocznicy Grunwaldu na terenie Galicji.

Arkadiusz Więch

Podziel się z innymi
0Shares
0 0 0