List otwarty Edwarda Brzostowskiego do Burmistrza i radnych miejskich oraz mieszkańców Dębicy - ziemiadebicka.pl

List otwarty Edwarda Brzostowskiego do Burmistrza i radnych miejskich oraz mieszkańców Dębicy


listEdward Brzostowski Dębica, dnia 22 lutego 2018 r.
ul. Słoneczna 82

39-200 Dębica

L I S T O T W A R T Y

DO BURMISTRZA, PRZEWODNICZĄCEGO I RADNYCH MIEJSKICH ORAZ MIESZKAŃCÓW DĘBICY

Panie Burmistrzu!

Panie Przewodniczący!

Panie i Panowie Radni!

Szanowni Dębiczanie!

W nawiązaniu do mojego listu z dnia 9 marca 2017 r. oraz pokrętnych, niezgodnych z rzeczywistością i historią odpowiedzi Państwa oraz lokalnych Posłów i Senatorów w sprawie decyzji o wyburzeniu obelisku wzniesionego zgodnie z wolą mieszkańców Dębicy oraz z ich składek w 20. rocznicę wyzwolenia naszego Miasta spod okupacji hitlerowskiej przez 1600 żołnierzy Armii Radzieckiej – Kozaków Płastuńskich, zmuszony jestem po raz kolejny zabrać publicznie głos.

W swoich odpowiedziach kierowanych do mnie jako autora listu w obronie obelisku, w sposób pokrętny, zawoalowany, niejednoznaczny niektórzy z Państwa wyrażali swoje wątpliwości. Jednak obelisk nie został przez Państwa obroniony! Wręcz przeciwnie!

W dniu 3 lutego br. od mieszkańców Dębicy otrzymałem informację, o wyburzeniu obelisku. Stało się to na osobiste polecenie Pan Burmistrza, bez zgody mieszkańców, ale na ich (czyli nas podatników) koszt.

Po raz kolejny przypominam, że 1600 Kozaków Płastuńskich będących żołnierzami Armii Radzieckiej podobnie jak setki tysięcy ich kolegów na wszystkich frontach II Wojny Światowej, poległo za naszą wolność, za Polskę.

Główną przyczyną podziału Europy po II Wojnie Światowej, na „Wschód” i „Zachód”, była bierność w pierwszych dniach wojny Anglii, Francji i innych krajów. To te narody i ich Rządy na mocy umów międzynarodowych były zobowiązane wspomóc i obronić Polskę przed napaścią hitlerowskich Niemiec. Tak się jednak nie stało. Zamiast obrony przed hitlerowcami 15 września 1939 roku Polacy usłyszeli, że inne narody europejskie nie będą umierać za Polskę.

Decyzja „Zachodu” o nieudzieleniu natychmiastowej pomocy zaatakowanej przez hitlerowców Polsce pozwoliła na realizację tajnego paktu Ribbentrop-Mołotow, zgodnie z którym Polska miała zostać podzielona między Niemcy i Związek Radziecki.

Brak stanowczej i natychmiastowej reakcji „Zachodu” był również przyczyną wzmocnienia dążeń mocarstwowych hitlerowskich Niemiec, czego skutkiem był atak z ich strony na rzekomego „sojusznika” tj. Związek Radziecki. Wojna rozprzestrzeniła się na całą Europę i dużą część świata. Eksterminacja dosięgła Żydów (w tym głównie polskich), Romów, a planowana był również w stosunku do całego narodu Polskiego, który wcześniej miał stać się „siłą roboczą” dla III Rzeszy.

Pokonanie III Rzeszy przez Armię Radziecką przy wsparciu Aliantów zatrzymało nazistowskie ludobójstwa II Wojny Światowej.

W swoistej podzięce za ofiary złożone przez Armię Radziecką, Wielka Trójka: przywódca ZSRR Józef Stalin, premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill oraz prezydent USA Franklin Delano Roosevelt uzgodnili podział Europy na „Wschód” i „Zachów”. Polsce odebrano Kresy Wschodnie (wzdłuż linii Curzona) i wraz z Czechosłowacją, częścią Niemiec, Jugosławią, Węgrami, Bułgarią, a przez pewien czas również częścią Austrii, przypisano do wschodniej strefy, nad którą „patronat” sprawował Związek Radziecki.

W 1945 Polska odzyskała państwowość uznaną przez wszystkie narody zrzeszone w ONZ, nie odzyskała jednak pełnej suwerenności. To nastąpiło w 1989 roku.

Owszem, między 1945 a 1989 rokiem nie można mówić o pełnej suwerenności Polski, o demokratycznym charakterze, ale nie można kwestionować polskości!

Polska, po 45 roku dzięki ogromnemu wysiłkowi i zaangażowaniu całego Narodu odbudowała zburzoną Warszawę i inne miasta i wsie. Tworzony był i rozwijany przemysł. Dzięki intensywnej pracy szybko i całkowicie zlikwidowano analfabetyzm. Rozwijała się Kultura, Sport. To „tamta” uzależniona Polska dała Panu, Panie Burmistrzu, Panie Przewodniczący i części Państwa Radnych, wykształcenie, pracę w gospodarce, oświacie, kulturze, sporcie, wojsku.

W 1989 roku Polska uzyskała pełną suwerenność. Wyrazem tego była również nowa Konstytucja gwarantująca nam szereg praw i wolności, w tym także prawo do prawdy historycznej. Dla wielu z Państwa zapewne ważna jest także nauka Kościoła Katolickiego. Przypomnę słowa Wielkiego Polaka Papieża św. Jana Pawła II: „Poznajcie prawdę, a prawda Was wyzwoli”. Dlaczego więc pozbawiacie nas Państwo tego podstawowego prawa, prawa do prawdy historycznej, bo tym jest haniebny czyn wyburzenia obelisku.

Polska między 1945 a 1989 była moją, naszą Ojczyzną. Ja osobiście pochodzę z małej wioski, moi rodzice nie byli majętnymi ludźmi i to Polska właśnie, moja Ojczyzna dała mi możliwość wykształcenia od szkoły podstawowej do szkoły wyższej, Polska dała mi możliwość pracy i awansów od robotnika do wiceministra i dlatego całe swoje życie i pracę poświeciłem dla dobra Kraju w tym szczególnie naszego Miasta i Powiatu. Przez osiem lat pełniąc funkcje wiceministra rolnictwa oraz pełnomocnika rządu ds. regionalnej polityki rolnej, odbudowałem przemysł spożywczy w tym chłodnie, zakłady owocowo-warzywne, zbożowo-młynarskie, cukrownicze, tytoniowe, mięsne, mleczarskie i wiele innych. Dzięki temu rozwojowi, mogłem w 1989 roku, odchodząc z rządu, zameldować, iż Polska stała się krajem bez reglamentacji opartej na kartkach. Z tego jestem dumny ja i mieszkańcy Dębicy.

Wraz z wieloma specjalistami stworzyłem pierwszą w powojennej Polsce spółkę akcyjną, jaką był Igloopol. Kombinat Igloopol miał 120 własnych zakładów w 16 ówczesnych województwach zatrudniając ponad 34 tys. pracowników.

Igloopol w 1991 został, z przyczyn politycznych zlikwidowany przy udziale części dębickiej Solidarności w Igloopolu, a przy sprzeciwie 117 organizacji związkowych Solidarności z całego kraju, która protestowały, chcąc pozostawienia Kombinatu.

Igloopol przestał istnieć, ale w samej Dębicy pozostała po nim ogromna część miasta z pełną infrastrukturą gospodarczą, przemysłową, handlową, mieszkaniową, sportową, oświatową, kulturalną, a także współfinansowany kościół św. Krzyża. Z tych dóbr wszyscy korzystali, korzystają, a przyszłe pokolenia będą korzystać.

Nie przeszkadza Państwu mieszkanie na osiedlu Słonecznym, nie przeszkadza chodzenie do kościoła św. Krzyża, nie przeszkadza korzystanie z obiektów Domu Kultury i Sportu MORS, z całej infrastruktury osiedlowej, ale przeszkadza Państwu obelisk wzniesiony w podzięce za naszą wolność!

Prawdą historyczną jest również to, że 72 firmy dębickie bezpłatnie uczestniczyły w rewitalizacji Placu Solidarności i otoczenia Szkoły Muzycznej oraz wzniesieniu – ze składek mieszkańców – pomnika Świętego Jana Pawła II. Prawdą historyczną jest, że Ksiądz Prałat Ryszard Piasecki w asyście księży proboszczów: Józefa Wątroby, Józefa Dobosza, Józefa Leśniowskiego, Kazimierza Dominiaka, oraz rzeszy Dębiczan, w której i Państwo zapewne byli, poświęcił Pomnik Jana Pawła II i w tym samym okresie również poświecił obelisk Kazimierza Wielkiego, obelisk Rodziny Mikołajków, tablicę upamiętniającą pierwszy kościół w Dębicy oraz tablice pamiątkową na obelisku, który teraz Państwo zniszczyli.

Dziś, w imieniu własnym i rzeszy Dębiczan, po raz kolejny wyrażam kategoryczny sprzeciw i oburzenie przeciw haniebnej, zakłamującej historię decyzji o wyburzeniu obelisku podjętej bez powszechnych konsultacji z mieszkańcami Dębicy, a wręcz wbrew licznym i głośnym, wyrażanym publicznie głosom sprzeciwu.

Dziś, w imieniu własnym i rzeszy Dębiczan wyrażam ubolewanie i prośbę, by zniszczony obelisk odbudowali Państwo z własnych środków, tak jak przed laty nasi ojcowie go budowali, bo jedynie to może odrobinę zmyć hańbę braku wiedzy historycznej, jaką się Państwo pokryli.

Kolejną nieudolnością, a może i złośliwością, o której muszę wspomnieć jest zaniechanie Państwa Radnych w kwestii nadania rondu przy ulicy 1-go Maja imienia doktora Juliana Maja – lekarza, oficera Polskich Sił Zbrojnych, uczestnika bitwy o Monte Cassino, a po wojnie organizatora i pierwszego dyrektora naszego szpitala, któremu nadał imię naszego Rodaka z Pilzna Profesora Akadami Krakowskiej Sebastiana Petrycego. Czy dr. Julian Maj również jest symbolem i „ucieleśnieniem komunizmu”, a brak decyzji o nadaniu rondu Jego imienia jest elementem „dekomunizacji”, czy też jest to wyraz Państwa nieodpowiedzialności?

Szanowni Państwo!

Pełnione przez Państwa urzędy są powodem do dumy, są wyrazem zaufania wyborców – mieszkańców naszego Miasta. Jednak, to na Państwa barkach spoczywa odpowiedzialność, by nie sprzeniewierzać się woli wyborców, by godnie ich reprezentować. Niestety Państwo nie dopełniają złożonych wyborcom obietnic, być może przyczyną jest brak wiedzy historycznej i odpowiedzialności także w stosunku do starszego pokolenia, które w dużej części stanowi Państwa elektorat. Uważam, iż brak szacunku dla starszego pokolenia dyskwalifikuje radnych do zajmowania zaszczytnych funkcji i reprezentowania społeczności wspaniałej ziemi dębickiej. Brak szacunku do starszych pokoleń jest także grzechem w stosunku do młodego pokolenia, gdyż Państwa obowiązkiem – jako radnych – jest wskazywanie właściwej drogi, młodym ludziom.

Liczę, że obudzą się Państwa sumienia i w zgodzie z nimi oraz wolą dębiczan podejmą Państwo słuszne decyzje przed zbliżającymi się wyborami.

Z poważaniem

Edward Brzostowski