Na wakacyjną wycieczkę. Ruiny zamczyska w Wiewiórce

Tak według dr Krzysztofa Moskala, członka PAN wyglądał zamek w Wiewiórce . Rycina znajduje się w miejscowej szkole.

Na niewielkim wzniesieniu w odległości ok. 300 m na wschód od drogi Dębica – Radomyśl Wielki we wsi Wiewiórka znajdują się pochodzące z przełomu XV i XVI wieku  pozostałości po dworze obronnym, zamku należącym do rodziny Tarnowskich. Zamek w Wiewiórce był ulubioną rezydencją hetmana Jana Tarnowskiego, który tutaj właśnie spędził ostatnie lata swego życia (zmarł 16 maja 1561 roku).

Po jego śmierci zamek przeszedł w ręce rodu Ostrogskich. Ruiny po zamczysku w 1961 r. były penetrowane przez archeologów z Rzeszowa, którzy na powierzchni odkryli m.in. ułamki ceramiki i kafle piecowe datowane na późne średniowiecze. Dwór był umiejscowiony na wzniesieniu położonym nieco na wschód od drogi wzdłuż której została ulokowana wieś Wiewiórka. Dla potrzeb badań archeologicznych została wykonana rekonstrukcja siedziby Tarnowskich. Z okien dworu najprawdopodobniej były widoczne Ropczyce, Dębica i Pilzno. Przy wjeździe na teren rezydencji wiewiórczańskiej po obu stronach drogi znajdowały się budynki gospodarcze, administracyjne i inne. Nad głębokim rowem otaczającym dwór przerzucony był most zakończony gankiem. Dwór w Wiewiórce był piętrowy. Na jego parterze mieściły się prawdopodobnie dwie izby, komnata i wielka sień, natomiast na piętrze, na które prowadziły schody znajdowało się 5 pokoi. Niewykluczone, że zamek miał jeszcze drugie piętro albo poddasze, gdzie mogła się mieścić jeszcze sień i komnata oraz dwa inne pomieszczenia. W sąsiedztwie dworu znajdował się jeszcze budynek stajni i  wozowni oraz browar, słodownia i masarnia.
W chwili obecnej na terenie niegdysiejszego zamku, który miał kształt kwadratu o bokach 30 x 30 m nie widać żadnych śladów dawnej zabudowy. Pozostałe wzniesienie otacza szeroka na ponad 6 m i głęboka na przeszło 2 m fosa. Na krótkich bokach tego wzniesienia zachowały się ślady po znajdujących się tam przed wiekami 2 mostach zwodzonych.

Artykuł ukazał się w Ziemi Dębickiej w 2004 roku