Sejmik Województwa Podkarpackiego uchylił uchwałę „anty LGBT”. Radny Stefan Bieszczad na znak protestu przeciw tej decyzji nie brał udział w głosowaniu.

Podczas ostatniej sesji Sejmiku Województwa Podkarpackiego radni przyjęli stanowisko „Podkarpacie jako region tolerancyjny” i tym samym uchylili uchwałę „anty LGBT” z 2019 roku. Na znak protestu w głosowaniu nie wziął udziału radny Stefan Bieszczad, przewodniczący Komisji Gospodarki i Infrastruktury Sejmiku Województwa Podkarpackiego. „Nie łudźmy się, że uchylenie tej uchwały zadowoli środowiska, które realizują swoje cele polityczne za pośrednictwem LGBT” – mówił podczas sesji podkreślając, że podtrzymuje swoją decyzję sprzed dwóch lat gdy głosował za przyjęciem uchwały „anty LGBT”, której był współautorem.

Marszałek Województwa Podkarpackiego Władysław Ortyl tłumaczył radnym, że utrzymanie tej uchwały wiązać się będzie z zaprzestaniem finansowania ze środków europejskich wielu inwestycji na Podkarpaciu.

-Dostaliśmy informację, że nie będzie podpisania umowy z Funduszami Norweskimi na wdrażanie projektów na terenie Podkarpacia. Nie byliśmy pytani o jakieś wyjaśnienia dotyczące tej uchwały, nasze komentarze. Po prostu decyzję podjęto na bazie informacji z przestrzeni medialnej. Poza tym pozbawiono nas jakiejkolwiek procedury odwoławczej – reacjonował radnym Władysław Ortyl.

-Są takie chwile w życiu człowieka, że należy bezwzględnie zająć stanowisko. Taką chwilą dla mnie, ale również dla większości sejmiku było podjęcie uchwały dotyczącej obrony naszych wartości i tradycji. Bo przecież my jesteśmy ich spadkobiercami po naszych przodkach. Uchwała ta powstała w wyniku obrony wobec nie znanych wcześniej, a gorszących, wręcz obscenicznych zachowań w przestrzeni publicznej, które miały miejsce w Polsce, również na Podkarpaciu. Postrzegam te zachowania jako przejaw ideologizowania naszych dzieci i wnuków. Istotą uchwały z maja 2019 roku nie jest jej rzekoma homofobiczność czy nietolerancja. Określa ona nasz stosunek, a przynajmniej stosunek większości społeczeństwa do ideologii, która jest nam narzucana pod pozorem humanistycznych sloganów dotyczących miłości czy tolerancji. Ideologia ta jest mi obca i jest również obca większości społeczeństwa przywiązanego do wartości chrześcijańskich. Presja wywierana na samorządy, aby uchylały podjęte wcześniej uchwały „antyLGBT” jest próbą pacyfikacji ostatnich redut zdrowego rozsądku, humanizmu oraz wolności jakie pozostały w zachodnim świecie.

Stefan Bieszczad podkreślił, że jego zdaniem uchylenie tej uchwały nie zadowoli środowisk, które realizują swoje cele polityczne za pośrednictwem ideologi LGBT.

-Nie łudźmy, że gest kapitulacji zadowoli te środowiska, które realizują swoje cele polityczne za pomocą ideologii LGBT. Uchylenie tej uchwały jedynie zachęci je do dalszych agresywnych działań w zakresie inżynieri społecznej wymierzonej w nasze dzieci, wnuki oraz wyznawane przez nas wartości – mówił Stefan Bieszczad. Ja już raz zagłosowałem w tej sprawie popierając dwa lata temu tę uchwałę i dziś nie wezmę udziału w głosowaniu uchylającym ten dokument.

Ostatecznie Sejmik uchwałę uchylił większością 18 głosów głosujących „za” przy sześciu głosach sprzeciwiających się. Stefan Bieszczad zgodnie z zapowiedzią nie brał udziału w głosowaniu.

-Jestem przygotowany na to, że wyleje się na mnie fala hejtu i nienawiści po tej decyzji – mówił w rozmowie z naszym portalem radny Stefan Bieszczad. Będę jednocześnie bardzo dumny, że stanę w jednym szeregu z ludźmi broniącymi wartości na których zbudowany został nasz kraj, nasza kultura oraz cała zachodnia cywilizacja.

Podziel się z innymi
0Shares
0 0