Spotkania z historią: Dolina Śmierci

Tuż za przejściem granicznym w Barwinku, po słowackiej stronie granicy, znajdują się pozostałości po jednej z największych bitew na tych terenach zwanej operacją dukielsko – preszowską. Na polach gdzie toczyły się walki do dziś stoi kilkadziesiąt sztuk sprzętu wojennego – czołgów, samolotów i armat. To idealne miejsce na jednodniowy wakacyjny wyjazd dla miłośników historii i militariów.

Pierwszy czołg stoi przy drodze wiodącej w kierunku Świdnika. Parę kilometrów dalej na specjalnym postumencie stoi legenda radzieckiego lotnictwa samolot IŁ-2 . Tuż przed Świdnikiem zaskakują zastygłe w walce dwa czołgi (fot u góry). Obok nich droga prowadzi do Doliny Śmierci o czym informuje specjalnie umieszczona tu tablica.

Operacja dukielsko – preszowska (znana też jako Operacja karpacko-dukielska, bitwa o Przełęcz Dukielską, ofensywa dukielska itp.) to wielka operacja wojskowa Armii Czerwonej we wrześniu i październiku 1944 r. w okolicach Przełęczy Dukielskiej, od okolic Dukli koło Krosna na północy po Preszów na Słowacji na południu, od okolic Polan na zachodzie po okolice Przełęczy Łupkowskiej na wschodzie. Od świtu 8 września do 30 listopada 1944 teren ten stał się miejscem walk i pochówku około 99 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, głównie Ukraińców, Słowaków oraz żołnierzy niemieckich. Straty wojsk sowieckich wyniosły ok. 123 000 zabitych, rannych i zaginionych.

Wojska czechosłowackie straciły ok. 6 500 żołnierzy, natomiast straty niemieckie i węgierskie szacuje się na prawie 70 000 ludzi. Operację dukielską zaliczono do najbardziej krwawych epizodów II wojny światowej a jedno z miejsc walk w pobliżu Świdnika na Słowacji, gdzie toczyła się krwawa bitwa pancerna, nazwano „Doliną Śmierci”. Dziś w tym rejonie na obszarze gdzie toczyła się bitwa stoi kilkadziesiąt świetnie zachowanych maszyn bojowych – czołgów, samolotów, armat, ciężarówek. Wszystko pod gołym niebem – można podjeść, zobaczyć, dotknąć. Idealne miejsce na wakacyjny jednodniowy wyjazd.

Podziel się z innymi
0Shares
0 0