W 25 rocznicę opuszczenia Żdżar przez wojska rosyjskie - "Co zostało w Żdżarach po Armii Czerwonej? " -z archiwum Ziemi Dębickiej - ziemiadebicka.pl

W 25 rocznicę opuszczenia Żdżar przez wojska rosyjskie – “Co zostało w Żdżarach po Armii Czerwonej? ” -z archiwum Ziemi Dębickiej


Nowy-3Dziś prezentujemy Państwu artykuł, który ukazał się na łamach papierowego wydania Ziemi Dębickiej w czerwcu 2001 roku. W tym roku mija 25 lat od chwili gdy żołnierze rosyjscy opuścili swoją bazę w Żdżarach.

“Co zostało w Żdżarach po Armii Czerwonej? “

Na naszych łamach od kilku miesięcy prezentujemy fotograficzną dokumentację ośmioletniej “służby” Józefa Chudego na stanowisku wójta gminy Czarna. Spośród licznych przykładów “wzorowego” wypełniania swoich obowiązków wobec swoich wyborców, sprawa mienia po byłej jednostce rosyjskiej stacjonującej w Żdżarach jest godna szczególnej uwagi.

Po naszych publikacjach dotyczących “inwestycji” finansowanych z budżetu gminy w Czarnej, Róży, dziś chcemy przedstawić naszym Czytelnikom przykład nie tyle marnowania publicznych pieniędzy, ale historię dewastacji mienia o wielomiliardowej wartości, które gmina otrzymała zupełnie za darmo. I którego zupełnie nie uszanowano. Artykuł ten oparty jest na relacjach świadków opisywanych wydarzeń oraz treści lokalnego biuletynu informacyjnego. Rosyjską bazę w Żdżarach zaczęto budować około roku 1985, na terenie wcześniej przygotowanym przez Wojsko Polskie. Przygotowanie to dotyczyło pomiarów geodezyjnych, doprowadzenia prądu, dokonania odwiertów studni itp. Rosjanie wprowadzili się tutaj na wiosnę 1984 roku i początkowo mieszkali w barakowozach i namiotach. W tym czasie obsługiwali przekaźniki samochodowe z umieszczonymi na nich antenami. Około roku 1985 sprowadzili swoją jednostkę budowlaną (w roku 1990 liczyła ona około 400 żołnierzy), która zaczęła budować koszary i inne budynki. Na ten cel zajęli około 13 hektarów lasu. Żołnierze w tym czasie mieszkali w wybudowanych przez siebie barakach.
W 1990 roku przerwano budowę całej bazy, wycofano jednostkę budowlaną, pozostawiono tylko około 100 żołnierzy do obsługi łączności. Zadaniem tej bazy było wzmacnianie sygnałów radiowych przesyłanych do i z Moskwy. Potężne anteny przechwytywały falę radiową, odpowiednie urządzenia naziemne zwiększały jej moc, następnie kolejną anteną przesyłały dalej.Na początku lat 90- tych rozpoczęły się negocjacje pomiędzy rządem Polski i Rosji o wycofaniu wojsk rosyjskich
z naszego kraju. Na mocy tych porozumień zaczęto likwidować jednostkę z Żdżarach. 14 czerwca 1993 roku wyjechali z niej ostatni rosyjscy żołnierze, którzy rozlokowani zostali gdzieś w obwodzie Kaliningradzkim. Sowieci przekazali bazę administracji rządowej, którą w tamtym czasie reprezentował wojewoda tarnowski. Tym samym baza stała się mieniem państwowym. Wojewoda dla ochrony obiektu postawił firmę ochroniarską, która pilnowała go przed rozkradaniem. Było wówczas kilka koncepcji zagospodarowania tego mienia, żadna jednak nie doczekała się realizacji.
Baza w chwili przejęcia była w budowie, ale nie była dokończona. Jedynym oddanym do użytku obiektem był blok mieszkalny (29 mieszkań), w którym mieszkali oficerowie sowieccy wraz z rodzinami. W chwili oddania go administracji rządowej był praktycznie po niewielkich pracach porządkowych zdatny do zamieszkania. Sytuacja niewiele się zmieniła do 1 stycznia 1995 roku, kiedy obiekt został przekazany administracji samorządowej, czyli gminie Czarna. Od kilku lat przewodził jej wówczas Józef Chudy. Stała się tym samym własnością komunalną gminy. Z tym dniem została zdjęta firma ochroniarska, a odpowiedzialność za obiekt spadła na wójta. Na dzień po przejęciu od wojewody tj. 2.01 1995 roku wójt zwołał przez sołtysów i Rady Sołeckie okolicznych mieszkańców. Ludzie ci przyjechali na miejsce i rozpoczęła się regularna grabież obiektu. Zabierano to, co się dało wziąć z bloku mieszkalnego: wyrywano wanny łazienkowe, umywalki, grzejniki, kuchenki. Gdy już najcenniejsze rzeczy “zagospodarowano”, obiekt pozostawiono bez opieki. Złodzieje więc wykorzystując okazję doprowadzili go stanu obecnego.
Przeciw takiemu rozwojowi sytuacji zaprotestowała Rada Sołecka w Czarnej, która zaproponowała, aby mieszkania w bloku przekazać nieodpłatnie na kilka lat najbardziej potrzebującym rodzinom z terenu gminy. W tym czasie zgłosiło się wielu chętnych, którzy chcieli na własny koszt wyremontować mieszkania i zamieszkać w nich. Wójt jednak nie zgodził się na to.
Obiekt tymczasem pozbawiony opieki niszczał i coraz bardziej był rozkradany. Dziś wykopane zostały nawet kable doprowadzające energię elektryczną. Dawny blok mieszkalny, jest teraz pustym szkieletem pozbawionym drzwi, okien, zdewastowany wewnątrz. Wciąż jednak pozostaje własnością gminy Czarna, którą zarówno w chwili przejęcia go, jak i obecnie rządzi Józef Chudy.

Krzysztof Czuchra
Ziemia Dębicka
Czerwiec 2001 roku