260 uczestników na trasie Jakubowej do Tuchowa i około 150 osób na trasie do sanktuarium w Zawadzie wzięło udział w tegorocznej Ekstremalnej Drodze Krzyżowej Rejonu Dębica. Podobnie jak w roku ubiegłym była to naprawdę ekstremalna droga krzyżowa w trudnych warunkach pogodowych, ale jak podkreślają jej uczestnicy nie pogoda była tu najważniejsza.
Ekstremalna Droga Krzyżowa rozpoczęła się mszą św. w kościele NSPJ w Dębicy – Latoszynie sprawowaną przez ks. Piotra Grzankę. Po mszy na trasę do Tuchowa i do Zawady wyruszyło ponad 400 osób.
W tym roku zdecydowanie liczniejszą grupę mimo nieco dłuższej trasy stanowili pielgrzymi podążający do Tuchowa. Na liczącej 37 kilometrów trasie maszerując nią przez ponad 9 godzin stawiło się aż 260 osób. Zaopatrzeni w latarki, telefony komórkowe, odblaski, podstawowe opatrunki, nieprzemakalną odzież i dobre buty uczestnicy EDK w milczeniu i skupieniu wyruszyli na trasę, która miała charakter długiego, indywidualnego przejścia z niewielką liczbą postojów.
Każdy z uczestników drogi krzyżowej był wyposażony w specjalny pakiet EDK zawierający m.in. rozważania drogi krzyżowej, mapę trasy EDK i niezbędne podczas drogi akcesoria. Rozważania, opisy i ślady gps tras można było także ściągnąć na ze strony www.edk.org.pl. Przed wyruszeniem na trasę odbyła się jeszcze zbiórka do puszek na pomoc dla Placówki Wsparcia Dziennego „Iskierka” działającej przy parafii Najświętszego Serca Pana Jezu w Latoszynie.
Pogoda podczas tegorocznej EDK podobnie jak w roku ubiegłym nie okazała się nadzwyczaj łaskawa. Nie było wprawdzie zimno, ale od godziny 4.00 nad ranem mocno zaczął padać deszcz. Pierwsi pielgrzymi do Zawady dotarli już o godz. 5.20. Do Tuchowa pierwsi uczestnicy EDK dotarli około 6.00.
fot. FB: Mariusz Szewczyk, Małgorzata Dąbrowska, EDK Rejon Dębica, Parafia NSPJ w Dębicy Latoszynie