Pompa ciepła, bojler, klimatyzacja, samochód elektryczny czy magazyn energii mogą zużywać sporo prądu, ale nie muszą pracować dokładnie wtedy, gdy energia jest najdroższa. Przy odpowiednim planowaniu część poboru można przesunąć na godziny z niższymi cenami. Wymaga to jednak znajomości własnego profilu zużycia i urządzeń, które rzeczywiście można czasowo uruchamiać lub ograniczać.
Od czego zacząć planowanie zużycia?
W przypadku taryfy dynamicznej cena energii zmienia się w zależności od sytuacji na rynku, dlatego pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie, kiedy dom zużywa najwięcej prądu. Nie ma sensu przesuwać każdego odbiornika tylko dlatego, że cena zmienia się co godzinę. Znacznie lepiej znaleźć urządzenia o dużym poborze, których pracę można przełożyć bez pogorszenia komfortu.
Dobrym przykładem jest podgrzewanie wody użytkowej. Zasobnik może nagrzać wodę wcześniej, gdy energia kosztuje mniej, a później utrzymywać jej temperaturę bez konieczności intensywnej pracy urządzenia. Podobnie można sterować ładowaniem samochodu elektrycznego. Jeżeli samochód nie musi być gotowy do jazdy o konkretnej godzinie, rozpoczęcie ładowania można uzależnić od ceny energii.
Które urządzenia najlepiej poddają się sterowaniu?
Największy potencjał mają urządzenia, których pracę można przesunąć w czasie. Pompa ciepła jest tu szczególnie ciekawym przykładem, ponieważ część energii można wykorzystać wcześniej, a komfort cieplny utrzymać dzięki bezwładności budynku. Nie oznacza to jednak, że należy gwałtownie podnosić temperaturę w domu tylko po to, aby wykorzystać tanią energię. Takie sterowanie może zwiększyć zużycie zamiast je ograniczyć.
Podobnie działa klimatyzacja. W dobrze izolowanym budynku można wcześniej schłodzić pomieszczenia przed okresem wysokich cen, ale trzeba zachować rozsądne różnice temperatur. Przydatne są także pralki, suszarki, zmywarki i podgrzewacze wody, o ile ich pracę można zaplanować bez kolizji z codziennym użytkowaniem domu.
Magazyn energii i automatyczne przesuwanie poboru
Magazyn energii pozwala pójść krok dalej. System może ładować baterię w okresie niższych cen, a następnie wykorzystywać zgromadzoną energię wtedy, gdy zakup prądu z sieci jest droższy. W domu z instalacją fotowoltaiczną dochodzi możliwość przechowywania nadwyżek własnej produkcji. Trzeba jednak uwzględnić sprawność ładowania i rozładowania oraz koszty zużywania baterii.
Automatyka może połączyć te elementy w jeden harmonogram. Jeżeli cena energii spada, system zwiększa pobór urządzeń, które mogą pracować w tym czasie. Gdy cena rośnie, ogranicza część odbiorników i korzysta z wcześniej zgromadzonej energii. W rozwiązaniach grzewczych stosowanych przez Defro Energy automatyka pozwala również kontrolować parametry pracy urządzenia, temperaturę czy harmonogramy. Eksperci podkreślają przy tym znaczenie właściwego dopasowania ustawień do konkretnego budynku, ponieważ ten sam harmonogram nie sprawdzi się w każdym domu.
Co z ogrzewaniem domu?
Przy ogrzewaniu elektrycznym największe znaczenie ma nie tylko cena prądu, ale także bezwładność cieplna budynku. Dom z dobrze zaizolowanymi ścianami, dachem i podłogą wolniej traci ciepło, więc łatwiej przesunąć część pracy pompy ciepła na tańsze godziny. Można wtedy delikatnie zwiększyć temperaturę w okresie niższej ceny i ograniczyć pracę urządzenia podczas droższych godzin.
Nie należy jednak traktować tego jako sztywnej reguły. Pompa ciepła powinna pracować zgodnie z warunkami, w jakich osiąga odpowiednią efektywność. Znaczenie ma temperatura zewnętrzna, temperatura zasilania instalacji i zapotrzebowanie budynku. W przypadku nowoczesnych systemów sterowanie pogodowe może współpracować z harmonogramem cenowym, ale ustawienia powinny uwzględniać również charakterystykę konkretnego źródła ciepła.
Jak modernizacja domu zmienia profil zużycia?
Termomodernizacja, montaż pompy ciepła, rekuperacji czy klimatyzacji może wyraźnie zmienić sposób korzystania z energii. Po wymianie źródła ciepła urządzenie, które wcześniej zużywało niewiele prądu, może stać się jednym z największych odbiorników w budynku. Dlatego harmonogram przygotowany przed remontem może po kilku miesiącach przestać mieć sens.
Przy takiej inwestycji można korzystać z programu „Czyste Powietrze”, który obejmuje między innymi poprawę efektywności energetycznej budynków i wymianę określonych źródeł ciepła. Sam program nie określa jednak, w jakich godzinach mają pracować urządzenia ani czy korzystniejsza będzie umowa z ceną dynamiczną. Te decyzje trzeba oprzeć na rzeczywistym zużyciu energii i parametrach instalacji.
Kiedy sterowanie ceną naprawdę ma sens?
Taryfa dynamiczna daje największe możliwości gospodarstwom, które mają urządzenia o dużym poborze i mogą przesuwać ich pracę. Jeżeli pompa ciepła, bojler, samochód elektryczny czy magazyn energii mogą reagować na zmiany cen, automatyka może ograniczyć pobór w najdroższych okresach. Przy małym zużyciu i braku możliwości przesuwania pracy korzyści będą znacznie mniejsze.
Przed wdrożeniem sterowania warto więc przeanalizować rachunki z kilku miesięcy, sprawdzić godziny największego poboru i ustalić, które urządzenia można rzeczywiście kontrolować. Program „Czyste Powietrze” może towarzyszyć modernizacji budynku, ale nie zastąpi analizy energetycznej. Najlepszy system nie próbuje sterować wszystkim. Reaguje tylko tam, gdzie zmiana czasu pracy faktycznie przynosi korzyść.
artykuł sponsorowany























