Previous
Next
Previous
Next

„Otto Schimek. Wierny sumieniu”- projekcja filmu w Dębicy

IMG_2093Blisko 200 osób wzięło udział w specjalnym, bezpłatnym pokazie filmu „Otto Schimek. Wierny sumieniu”, który w ostatni czwartek odbył się w kinie Kosmos w Dębicy. Po projekcji odbyło się spotkanie z producentem i reżyserem filmu Dawidem Szparą, reżyserem m.in. VI serii „Czasu Honoru”.

Film, który powstał m.in. dzięki finansowemu zaangażowaniu firm z terenu powiatu dębickiego (główny sponsor: Taurus, sponsor strategiczny: Omega Pilzno) i samorządów lokalnych: Pilzna, Jodłowej, Żyrakowa, Brzostka, Starostwa Powiatowego w Dębicy i Gminy Dębica opowiada o historii młodego austriackiego żołnierza Otto Schimka (ur. 5 maja 1925 w Wiedniu, zm. 14 listopada 1944 w Lipinach), który podczas II wojny światowej służył w Wehrmachcie i za odmowę strzelania do polskich cywilów oraz dezercję został rozstrzelany przez Niemców.

„Zanim powstał ten film, dziesiątki pytań nasuwało mi się do głowy. Cały czas zastanawiałem się nad postawą młodego chłopca. Tak myślałem sobie jak ja bym się zachował będąc w jego wieku . Wciąż szukałem klucza do tej motywacji, która nim kierowała. Szukałem i szukałem. Czytałem artykuły, rozprawę doktorską, książki, oglądałem filmy, rozmawiałem z ludźmi, świadkami tamtych wydarzeń. Odwiedziłem archiwa i dokopywałem się coraz nowszych informacji. Bardzo ciężko było mi znaleźć odpowiedzi na te pytania, które wciąż mnie męczyły, a już w okresie dokumentacji przed napisaniem scenariusza filmu – dręczyły” – wspomina pracę nad filmem o Ottonie reżyser Dawid Szpara.

Dodatkowym utrudnieniem była konieczność zebrania funduszy na ten film. Budżet filmu udało się zamknąć kwotą 100 tysięcy złotych co przy standardowych, zdecydowanie wyższych kosztach takich produkcji było dużym osiągnięciem.
W filmie można usłyszeć zarówno wspomnienia świadka tamtych wydarzeń Kingi Kościńskiej, która jako kilkuletnia dziewczynka spędzała wakacje u babci w Lipinach, w klasztorze u O.O. Karmelitów, gdzie zastał ją front i tam spotkała Ottona Schimka, jak i historyków m.in. dr hab. Jakuba Pawlikowskiego z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie czy ks. dr Juliana Kapłona, autora m.in. książki „Otto Schimek- dylematy nazizmu”. W filmie wspomnienia o Otto Schimku przekazane przez mamę przedstawia także córka siostry Ottona Maria Gaib, jedyna żyjąca osoba z rodziny do której autorom filmu udało się dotrzeć.
Jak wspominają twórcy prace nad produkcją filmu rozpoczęły się w maju 2015 roku. Rozpoczęto pierwsze prace nad scenariuszem, organizowanie castingów i poszukiwanie odpowiednich do poszczególnych ról osób. Większość zdjęć była kręcona w Nowym i Starym Sączu. Tarnów jak wspominają autorzy filmu był dla nich nadzwyczaj nieprzychylny i dlatego zrezygnowali z kręcenia w nim zdjęć. Na potrzeby filmu w zaledwie 3 tygodnie stworzono blisko 300 kostiumów, których autorką jest pochodząca z Nowego Sącza scenograf dr Maria Rosae. Militariami na potrzeby filmu zajął się Przemysław Żak, a kierownikiem produkcji byłą Justyna Mazur. Łącznie przy filmie w którym główną rolę zagrał Dawid Borszowski pracowało 280 osób.

Więcej informacji o filmie i zdjęć z planu zdjęciowego można znaleźć na profilu FB : Facebook.com/ottoschimek.wiernysumieniu

Historia Ottona Schimka (źródło Wikipedia)
Otto Schimek w chwili wcielenia do wojska miał zaledwie siedemnaście lat. Najpierw służył w Bośni, a później w Galicji. Jesienią 1944 roku był żołnierzem 8. Kompanii 1083 Pułku 544 Dywizji Grenadierów. Według jednej z wersji Schimek miał ukrywać dwóch partyzantów z AK, którzy po ujawnieniu ich miejsca pobytu, zostali zabici. Schimek odmówił wstąpienia do plutonu egzekucyjnego, który miał rozstrzelać złapanych Polaków. Odmowa ta została uznana przez sąd polowy za demoralizującą i zakończyła się skazaniem go na śmierć. W swoim wyroku sąd wojskowy uzasadnił najwyższy wymiar kary „dezercją i okazywaniem tchórzostwa w obliczu wroga”.

Żyjący do tej pory oficerowie z oddziału Schimka twierdzą, że został on rozstrzelany za „zwykłą dezercję”. Według siostry Schimka w czasie swojej służby na Bałkanach i później w Polsce dawał on wielokrotnie przykłady swojego humanitaryzmu, wyniesionego z przekonań katolickich, gdy wielokrotnie odmawiał uczestniczenia w mordowaniu ludności cywilnej.

Według innej wersji Schimek w czasie służby w Wehrmachcie udawał jedynie, że strzela lub też specjalnie pudłował. Za to też miał zostać brutalnie pobity, a później z kolei osadzony w areszcie, gdzie miał oczekiwać na egzekucję. Wtedy też miał dostać ostatnią szansę na ułaskawienie, którą miało być wzięcie udziału w likwidacji polskich zakładników. Gdy nie zgodził się na to, został ostatecznie stracony. Jego bezimienną mogiłę odnalazła dopiero w 1970 roku siostra żołnierza, Elfriede Kujal na cmentarzu w Machowej koło Tarnowa. O losach Schimka opowiada film dokumentalny Casus: Otto Schimek z 1993.

Na początku lat 80. XX wieku publicyści Christoph Ransmayr i Martin Pollack dotarli do dokumentów dotyczących służby wojskowej Schimka. Okazało się, że jego teczka personalna pełna była nagan udzielanych za unikanie wysiłku, a zwłaszcza ryzyka. Dziennikarze dotarli również do szefa kompanii, w której służył Schimek – Franza Xavera Schönibergera. Wedle jego relacji, spanikowany po lekkim draśnięciu odłamkiem, oddalił się od oddziału. Po kilku tygodniach schwytany na ulicy w Tarnowie w cywilnym ubraniu został postawiony przed sądem wojennym i rozstrzelany. Schöniberger nic nie słyszał o rzekomej odmowie strzelania do Polaków.
W latach 90. XX wieku ekshumacja ujawniła, że w rzekomym grobie Schimka w Machowej w rzeczywistości pochowany został o wiele starszy mężczyzna. Schimek zaś w rzeczywistości pochowany został na cmentarzu żołnierzy Wehrmachtu w Łękach Dolnych.

Podziel się z innymi

Shares

Więcej informacji...

My i nasi partnerzy uzyskujemy dostęp i przechowujemy informacje na urządzeniu oraz przetwarzamy dane osobowe, takie jak unikalne identyfikatory i standardowe informacje wysyłane przez urządzenie czy dane przeglądania w celu wyboru oraz tworzenia profilu spersonalizowanych treści i reklam, pomiaru wydajności treści i reklam, a także rozwijania i ulepszania produktów. Za zgodą użytkownika my i nasi partnerzy możemy korzystać z precyzyjnych danych geolokalizacyjnych oraz identyfikację poprzez skanowanie urządzeń.

Kliknięcie w przycisk poniżej pozwala na wyrażenie zgody na przetwarzanie danych przez nas i naszych partnerów, zgodnie z opisem powyżej. Możesz również uzyskać dostęp do bardziej szczegółowych informacji i zmienić swoje preferencje zanim wyrazisz zgodę lub odmówisz jej wyrażenia. Niektóre rodzaje przetwarzania danych nie wymagają zgody użytkownika, ale masz prawo sprzeciwić się takiemu przetwarzaniu. Preferencje nie będą miały zastosowania do innych witryn posiadających zgodę globalną lub serwisową.