Poranek, droga w Lipinach i nagle potężne zamieszanie. Volkswagen zjechał z drogi, uderzył w słup, bariery energochłonne, a następnie zatrzymał się w przydrożnym rowie. Za kierownicą siedział kompletnie pijany 29-latek. Alkomat wykazał prawie 2,5 promila alkoholu!
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w niedzielę, 6 września, około godziny 8:30 w miejscowości Lipiny. Kierowca Volkswagena najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem.
Auto najpierw uderzyło w słup drogowy, później w bariery energochłonne, a swoją podróż zakończyło w przydrożnym rowie.
Na miejscu policjanci szybko odkryli, co mogło być jedną z przyczyn tego niebezpiecznego zdarzenia. Kierowca był nietrzeźwy.
Badanie alkomatem wykazało prawie 2,5 promila alkoholu w jego organizmie.
Za kierownicą siedział 29-letni mieszkaniec gminy Brzostek. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a jego samochód został zabezpieczony i trafił na policyjny parking. Prawie 2,5 promila i ruszył w drogę! To mogła być jazda prosto ku tragedii. 29-latek miał w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu, stracił panowanie nad Volkswagenem i wypadł z drogi. Na szczęście tym razem nikt nie zginął. Rozbity samochód, uszkodzone bariery i bardzo poważne ostrzeżenie dla wszystkich kierowców: po alkoholu nie siada się za kierownicą.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Dębicy























