Aż osiem interwencji w ciągu jednej doby! Strażacy z powiatu dębickiego gasili pożary, usuwali niebezpieczne drzewa i interweniowali po zdarzeniu na autostradzie A4. Były też dwa fałszywe alarmy.
Poniedziałek, 31 sierpnia, był pracowitym dniem dla strażaków z powiatu dębickiego. Od północy do godziny 24.00 jednostki Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych wyjeżdżały do zdarzeń osiem razy.

Płonęła słoma, budynek i trawa
Trzykrotnie strażacy walczyli z ogniem. W Borowej doszło do pożaru słomy na polu uprawnym. Na miejsce ruszyli druhowie z OSP Borowa i OSP Róża.

W Opacionce ogniem został objęty drewniany budynek gospodarczy. Strażacy musieli również interweniować w Woli Żyrakowskiej, gdzie paliła się trawa na nieużytkach.
Niebezpieczne drzewa
Kolejne trzy zgłoszenia dotyczyły miejscowych zagrożeń. W Żdżarach niebezpiecznie nachylone drzewo znajdowało się nad budynkami gospodarczymi.
W Jodłowej przewrócone drzewo spadło na linię energetyczną.
Niebezpiecznie było również na autostradzie A4. Na 533. kilometrze, w kierunku Rzeszowa, samochód osobowy uderzył w bariery.

Podejrzenie czadu i alarm eCall
Strażacy dwukrotnie otrzymali również zgłoszenia, które zostały zakwalifikowane jako fałszywe alarmy.
Przy ulicy Poddęby w Dębicy zgłoszenie dotyczyło podejrzenia zatrucia tlenkiem węgla. Z kolei przy ulicy Leśnej strażacy zostali wezwani po zgłoszeniu z systemu eCall.
W sumie w ciągu 24 godzin strażacy z powiatu dębickiego odnotowali 3 pożary, 3 miejscowe zagrożenia oraz 2 fałszywe alarmy.
Źródło: Komenda Powiatowa PSP w Dębicy.























