“Wyprałem swoje ciuchy robocze z białą bielizną mojej żony! Ludzie ratujcie!”

“Ludzie pomocy! Wczoraj robiłem cały dzień przy samochodzie. Wymieniałem olej, czyściłem silnik i takie tam inne rzeczy robiłem. Potem jeszcze kosiłem trawnik. Wieczorem zmęczony wypiłem dwa piwka, wrzuciłem ciuchy robocze do pralki i włączyłem pranie. Poszedłem spać. Rano otworzyłem pralkę a tam … okazało się, że była tam bielizna mojej żony. Jakieś biustonosze koronkowe, trumfa, czy coś takiego, stringi i dużo jakiś dziwnych rzeczy. A ja to wszystko w tej pralce przez przypadek wygotowałem! Jak ona wróci z córką z kościoła i to zobaczy to mnie rozszarpie! Gdzie w Dębicy można kupić takie kobiece fatałaszki? Może zdążę jeszcze to odkupić, zanim sprawa się wyda. Ludzie pomóżcie!” – takiej treści wiadomość przyszła do nas przed chwilą na redakcyjną pocztę.

Pomożecie?