Previous slide
Next slide
Previous slide
Next slide

Igloopol Dębica – Czarni Jasło 2:2 ( 2:1 )

sparing_czarni_2014j_slideBramki dla Igloopolu: Kamil Machnik ( 23′ i 34′ ) Igloopol: Psioda ( Kaczor 46′ ), Stefanik ( Oleksy 65′ ), Rogowski, Jędrzejczyk ( Szczepanik 65′ ), Kieca ( Brzostowski K. 55′ ), Łapa ( Pisarek 46′), Micek ( Draguła 65′ ), Nalepka, Sędłak ( Więcek 55′ ), Machnik, Brzostowski A.
Trener Saletnik nie do końca był zadowolony z dzisiejszego sparingu, gdyż liczył na mocne przetarcie z solidną czwartoligową drużyną z Jasła. Tymczasem goście przyjechali na mecz ”gołą 11-tką”. Mimo osłabienia brakiem możliwości dokonania zmian, co przy dzisiejszej upalnej pogodzie miało z pewnością znaczenie mecz mógł się jednak podobać. Nie brakowało też emocji i momentami na boisku między zawodnikami mocno iskrzyło.
Prowadzenie w 10 min. spotkania objęli goście strzelając bramkę po sporym zamieszaniu w naszym polu bramkowym. Najpierw do piłki skoczył Psioda, który opadając uderzył w zawodnika gości i wypuścił piłkę. Sytuację mocnym wybiciem ” na uwolnienie ” próbował ratować jeden z naszych obrońców, jednak nieszczęśliwie trafił w któregoś z piłkarzy i w efekcie piłka trafiła pod nogi przeciwników, którzy z najbliższej odległości bez trudu trafili do naszej bramki i było 0:1.
Na wyrównanie czekaliśmy do 23 min. kiedy to swoimi snajperskimi umiejętnościami po raz kolejny w meczach kontrolnych popisał się Kamil Machnik ( oby tą skutecznością dysponował również w lidze ), a asystę zaliczył Paweł Micek.
Na 2:1 podwyższył w 34 min. ponownie Machnik. Wrzucona z lewej strony piłka minęła obrońców Czarnych i szczęśliwie dotarła pod nogi ”Machola”, który już wiedział co z nią zrobić i mocnym strzałem zamienił ją na bramkę.
Obie drużyny miały jeszcze po kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki jednak w końcówce to goście z Jasła okazali się skuteczniejsi i doprowadzili do remisu 2:2.
W dzisiejszym meczu oczywiście nie wynik był istotny, ale gra naszych zawodników. Po dość słabym początku Morsy złapały właściwy rytm i gra wyraźnie się poprawiła, jednak trener Saletnik przez cały mecz miał sporo uwag pod adresem swoich zawodników, korygując ustawienie i sposób rozgrywania piłki. Jak sam wielokrotnie powtarzał zawodnicy szybko zrozumieli jego filozofię gry jednak na pełną zmianę wcześniejszych nawyków, jak również poprawę dokładności w grze będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać.
Mamy nadzieję, że z tą formą nie będziemy czekać do 5-6 meczu jak to było nieszczęśliwie w poprzednich sezonach, ale już od pierwszej minuty, pierwszego meczu w lidze zobaczymy zdecydowanie, walkę i przede wszystkim mnóstwo pięknych goli.
A na pierwsze spotkanie w sezonie 2014/2015 zapraszamy już za tydzień 09.08. o godz. 17:00 do Straszęcina gdzie Igloopol zmierzy się z tamtejszym Borowcem. Liczymy, że mimo meczu wyjazdowego ze względu na bardzo niewielką odległość doping dla biało-niebieskich będzie tak ogłuszający jakbyśmy grali u siebie.
źródło: www.igloopol.info

Podziel się z innymi

Shares
Previous slide
Next slide

Więcej informacji...

My i nasi partnerzy uzyskujemy dostęp i przechowujemy informacje na urządzeniu oraz przetwarzamy dane osobowe, takie jak unikalne identyfikatory i standardowe informacje wysyłane przez urządzenie czy dane przeglądania w celu wyboru oraz tworzenia profilu spersonalizowanych treści i reklam, pomiaru wydajności treści i reklam, a także rozwijania i ulepszania produktów. Za zgodą użytkownika my i nasi partnerzy możemy korzystać z precyzyjnych danych geolokalizacyjnych oraz identyfikację poprzez skanowanie urządzeń.

Kliknięcie w przycisk poniżej pozwala na wyrażenie zgody na przetwarzanie danych przez nas i naszych partnerów, zgodnie z opisem powyżej. Możesz również uzyskać dostęp do bardziej szczegółowych informacji i zmienić swoje preferencje zanim wyrazisz zgodę lub odmówisz jej wyrażenia. Niektóre rodzaje przetwarzania danych nie wymagają zgody użytkownika, ale masz prawo sprzeciwić się takiemu przetwarzaniu. Preferencje nie będą miały zastosowania do innych witryn posiadających zgodę globalną lub serwisową.