30. rocznica śmierci Bronisławy Dziedzic z Brzostka – Sprawiedliwej wśród Narodów Świata

2 czerwca mija 30. rocznica śmierci Bronisławy Dziedzic z Brzostka, która razem ze swoim mężem Wojciechem i córką Zofią podczas okupacji niemieckiej z narażeniem życia ukrywali wielu Żydów. W gronie tych którzy przeżyli dzięki pomocy rodziny Dziedziców znaleźli się m.in. 102 – letni dziś Adam Szus mieszkający obecnie w Australii oraz 85 – letni Mark Schönwetter, mieszkający dziś w Stanach Zjednoczonych. W 2006 roku Instytut Yad Vashem na wniosek Adama Szusa odznaczył rodzinę Dziedziców medalem i tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

W marcu bieżącego roku rozmawialiśmy z 90-letnią dziś Zofią Trojan z domu Dziedzic. Wspominała czasy okupacji, Holokaust, brzosteckich Żydów, którzy byli ich sąsiadami oraz życie w tamtych czasach. Chociaż od tamtych czasów minęło blisko 80 lat wspomnienia te są dla Pani Zofii wciąż bardzo żywe. Pani Zofia do dziś utrzymuje kontakt z Adamem Szusem i jego rodziną.

Zofia Trojan: Mój tatuś był bardzo odważnym człowiekiem. Ryzykował życie aby pomóc sąsiadom. Ale nie wszyscy o tym pamiętają

O babci Broni opowiedziała nam natomiast jej wnuczka, córka Zofii Trojan – Ewa Zausz, która obecnie z rodziną mieszka w Kanadzie:

” Babcia Bronia była kobietą energiczną, otwartą, akceptującą nowości, towarzyską. Czy rozmawiało się o uratowanych osobach w domu, z dziadkami? Znałam ich historię, szczególnie historię Schönwetterów, ale bardziej z opowiadań babci, a nawet może z powiadań mojej mamy. Ten niesamowity gest ratowania ludzi nigdy nie był w naszej rodzinie traktowany jako czyn bohaterski, wyjątkowe poświęcenie czy coś, co zasługiwało na nagrodę. Dziadzio i prababcia Dachowska byli, jak to moja mama mówi, bardzo miłosierni, więc przygarnięcie kogoś, kto był w potrzebie było czymś naturalnym. Rodzina Schönwetter czy Adam Szus, to byli przecież sąsiedzi, znajomi z tej samej wioski.
Dziadzio i prababcia Dachowska byli, jak to moja mama mówi, bardzo miłosierni, więc przygarnięcie kogoś, kto był w potrzebie było czymś naturalnym. Rodzina Schönwetter czy Adam Szus, to byli przecież sąsiedzi, znajomi z tej samej wioski” – mówi Ewa Zausz, wnuczka Bronisławy Dziedzic.

Stodoła i stajnia u Dziedziców w której podczas okupacji ukrywali się Żydzi – wygląd z lat 80 XX w.

Obszerną historię ratowania brzosteckich Żydów przez rodzinę Dziedziców i ich powojenne losy można przeczytać TUTAJ

Podziel się z innymi
0Shares
0 0 0